Himalaje zimą tylko dla Polaków

Himalaizm wyczynowy  zawsze wydawał mi się sportem dla masochistów.  Mimo wieloletniej przyjaźni z Wandą Rutkiewicz, próbującej to przekonanie wybić mi z głowy i mimo podziwu dla tych, którzy w Himalajach widzą sens życia, zdobywając kolejne ośmiotysięczniki.  Kiedy Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki 17 lutego 1980 roku stanęli na szczycie Mount Everestu, stając się prekursorami himalaizmu zimowego, doszłam do wniosku, że to masochizm do kwadratu. 

Utwierdziłam się w nim po przeczytaniu znakomitej książki Jacka Żakowskiego „Rozmowy o Evereście”, w której Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki w długiej rozmowie z dziennikarzem opowiadają o swej drodze na najwyższy szczyt Ziemi.  W pewnym momencie któryś ze zdobywców stwierdza, że „gdyby to nie był Everest…” i nie kończy zdania. Można się domyślać, że wówczas odpuściliby sobie ten morderczy zimowy eksperyment.

Dziś nieco inaczej myślę o himalaizmie zimowym, który stał się specjalnością Polaków. Kiedy na początku lat pięćdziesiątych XX wieku Francuzi, Brytyjczycy i Włosi rozpoczęli podbój ośmiotysięczników, Polacy,  z trudem zdobywając przepustki,  wspinali się w  Tatrach  Słowackich.  Alpy były marzeniem, a o Himalajach nawet marzyć nie było można. Himalaje zdobyto bez nas.  Andrzej Zawada, lider doskonały, dobrze wiedział, że powtarzanie dróg już pokonanych, nie jest ambitnym celem dla polskich alpinistów. I tak powstał pomysł zimowego podboju Himalajów. W trzydziestą rocznicę polskiego, zimowego Mount Everestu opinie na temat tego prawdziwego sukcesu są jednak podzielone.

Warto się z nimi zapoznać, zaglądając do bardzo interesującego tekstu Łukasza Długowskiego „Niedocenione zwycięstwo”, opublikowanego w nr 2/2010  npm Magazynie Turystyki Górskiej. Do którego zresztą warto zaglądać co miesiąc, nie tylko z okazji 30. rocznicy zdobycia przez Polaków Mount Everestu zimą i recenzji nowego wydania „Uciec jak najwyżej”, autorstwa Karoliny Smyk.

2 komentarze

  1. Jurek napisał(a):

    Ja z kolei piszę o Kindze Baranowskiej,
    http://www.krystynajanda.pl/forum/viewtopic.php?f=6&t=83722

    Na Ochocie mamy dwie urocze dziewczyny Góralkę Wiolę i Kaszubkę Kingę – sąsiadki z Ochoty.
    Poznały się u Wioli na Posiadach w Centrum Artystycznym Radomska 13.

  2. Jurek napisał(a):

    30. rocznica zimowego wejścia na Mount Everest

    17 lutego 1980 r. Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki zdobyli Mount Everest. Nikt przed nimi nie wszedł na żaden ośmiotysięcznik zimą. Zbliża się 30. rocznica tego wydarzenia. Z tej okazji w lutym, w Karpaczu i w Warszawie, odbędą się jubileuszowe uroczystości.
    Zostanie m. in. odsłonięty KAMIEŃ ZIMOWY EVERESTU.

    CZĘŚĆ KARKONOSKA

    Piątek, 12 lutego 2010 r.

    Przyjazd uczestników wyprawy do Karpacza i dojście do Samotni. O godz. 20.00 spotkanie oraz pokaz multimedialny i filmowy dla zaproszonych gości i turystów w schronisku. Nocleg i kolacja w schronisku.

    Sobota, 13 lutego 2010 r.

    Zejście lub zjazd do Karpacza.
    O godz. 11.00 Msza Święta za zmarłych uczestników Wyprawy.
    O godz. 12.00 spotkanie przed Urzędem Miasta na Skwerze Zwycięzców. Krótkie przemówienie Burmistrza Karpacza, kogoś z uczestników wyprawy i odsłonięcie Kamienia Zimowego Everestu.
    Po uroczystości przejście do jednego z hoteli na spotkanie z publicznością, mieszkańcami i gośćmi Karpacza. Jest to okres ferii, więc liczymy na udział kilkuset osób. Pokaz i film oraz spotkanie z uczestnikami wyprawy potrwa do 2 godzin.
    Po spotkaniu obiad z Władzami Miasta i zaproszonymi przez miasto gośćmi.
    Nocleg w hotelu, w Karpaczu.

    CZĘŚĆ WARSZAWSKA

    Środa, 17 lutego 2010 r.

    O 17.30 w Kinotece – Pałac Kultury i Nauki, pokaz multimedialny, filmy i spotkanie z uczestnikami wyprawy.

    Po pokazie spotkanie w gronie zaproszonych Gości, uczestników wyprawy i osób towarzyszących.

    Pozdrawiam,

    Leszek Cichy

Dodaj odpowiedź