Pomóżmy!

Tak wygląda dom rodziny Wójtowiczów.

Nie pisałam od wielu dni,  z przyczyn oczywistych. Tragedia powodzi obezwładnia, nie pozwala myśleć o czymkolwiek innym. Zakopane uniknęło najgorszego, mała to jednak pociecha w obliczu tylu ludzkich nieszczęść. Nie mogąc z różnych przyczyn włączyć się  bezpośrednio w akcję pomocy, wysyłamy sms-y na hasło „pomoc”, „pomagam” i tym podobne, wrzucamy pieniądze na tace w kościołach, zbieramy środki czystości, żywność, leki. I wciąż mamy poczucie, że to za mało. Mirosław Antos z krakowskiej firmy PROGRESSMA postanowił zrobić więcej. Zrobił to, co potrafi najlepiej. Dla przyjaciół, którym powódź zabrała domy, stworzył strony internetowe. Wejdźcie  Państwo na ich linki, zobaczcie jak szybko można zostać pozbawionym dorobku całego życia. Społeczność internautów niejednokrotnie dała wyraz swej solidarności i potrafiła zorganizować się wokół ważnej sprawy. Tą najważniejszą dla nas wszystkich sprawą jest teraz pomoc powodzianom. Roześlijcie  linki do tych stron znajomym, bo im więcej osób dowie się o tragedii, jaka spotkała te dwie rodziny, tym więcej szans na skuteczną pomoc. Razem możemy więcej!

http://www.pomocdlarodzinykoskow.pl http://www.pomocdlarodzinywojtowicz.pl

Jedna odpowiedź

  1. Jurek napisał(a):

    Przerażające obrazy wszechobecnej wody niszczącej blyskawicznie caly dorobek życia ludzi wydają się czymś odleglym , czymś co wydarzyło się gdzieś daleko, ale jednak nie zagrozi mnie.

    Saska Kępa, spokojna dzielnica willowa tuż przy Wiśle na jej praskim brzegu to miejsce jakże urokliwe i żyjące swym wlasnym powolnym życiem w pelnej pośpiechu Warszawie, która jakby zaczynala się dopiero za Mostem Poniatowskiego.

    Polożenie Saskiej Kępy w dawnym korycie Wisly , poniżej lustra wody nawet przy normalnym poziomie – stanowi wielkie zagrożenie przy wysokim poziomie wody.

    Na Saskiej Kępie bliskość Wisly, czuje się w wilgotnym powietrzu dość niezdrowym w opinii lekarzy ale jakże ulatwiającym oddychanie i po kilkudziesięciu latach życia tutaj stanowiącym przyzwyczajenie wielkie – rodzaj nalogu.

    Od zgubnych działań wody chroni nas tutaj Wał Miedzeszyński, niegdyś prześliczny trakt spacerowy z widokiem na Wisłę i domy Saskiej Kępy, obecnie nieznośna autostrada , otoczona ekranami przeciw nadmiernemu halasowi.

    Na tym spokojnym zazwyczaj miejscu nad Wislą toczyla się walka o uchronienie Saskiej Kępy przed zalewem wody.
    Ukladano worki z piaskiem w najbardziej zagrożonych punktach, mieszkańcy okolicznych domów otrzymali ulotki opisujące jak przygotować się do ewakuacji, i jak zachować się gdyby woda nagle wtargnęła między domy.

    Szkoly, przedszkola, żłobki byly nieczynne przez kilka dni.

    Na szczęście woda w Wiśle nie osiągnęla poziomu szczytu Walu Miedzeszyńskiego, ale bardzo dluga fala powodziowa stanowila zagrożenie dla nasiąkającego Wału obciążonego wielką masą wody.

    Wszystko dobrze się skończylo i ruch samochodów na Wale Miedzeszyńskim już jest przywrócony.

    Ale zagrożenie było duże.

Dodaj odpowiedź