Archiwum z Czerwiec 2010

Powrót do czasu zaprzeszłego

22:31

Ursynów, wrzesień 1988 –  „kuchenne rozmowy istotne”

Dziś otrzymałam paczkę z ISKIER, a w niej kilka autorskich egzemplarzy III wydania „Na jednej linie”. Autorka: Wanda Rutkiewicz, współpraca autorska: Ewa Matuszewska. W Zakopanem zimno i mokro, brak słońca doprowadza ludzi do zachowań depresyjnych, druga tura wyborów nie napawa optymizmem, toteż przesyłka ta stała się tym radośniejszym, że nieoczekiwanym wydarzeniem. Pamietam, jak cieszyłyśmy się, gdy w końcu, po latach, ukazało się pierwsze wydanie naszej książki.Obiecywałyśmy sobie, że to dopiero początek współpracy przy dalszych książkach o górach, jednak mimo ambitnych planów „literackich”  wróciłyśmy do tego, co było treścią codziennego życia każdej z nas – Wanda do organizowania wypraw w Himalaje i wspinania się, ja do pracy w redakcji i coraz śmielszych prób pisania. I tak już zostało do końca…

(więcej…)

Wysokogórski duet rodzinny

17:55

Wyjście z obozu II w kierunku grani północno-wschodniej. Fot. summitpoct.org.

Sprawdza się przysłowie mówiące, że cudze chwalicie, swego nie znacie. Choć w przypadku Ani Lichoty z Londynu, zdobyciem Mount Everestu 23 maja 2010 kończącej zdobywanie  Korony Ziemi, niesprawiedliwe byłoby stwierdzenie, że jest „cudza”. Jednak zakopiańczycy Małgorzata Pierz-Pękala i Daniel Mizera, matka i syn, którzy stanęli na wierzchołku Góry Gór dzień później, 24 maja, są  ciut, ciut bliżsi. Nie znam ich osobiście, o ich drodze po Koronę  Ziemi dowiedziałam się z internetu i Tygodnika Podhalańskiego. Z pewnością będzie jednak okazja, by poznać ich bliżej i posłuchać opowieści o ich górskich dokonaniach. Do skompletowania najwyższych szczytów wszystkich kontynentów pozostały im dwa – Carstensz Pyramid i Mount Vison.

(więcej…)

Byle do 20 czerwca!

21:56

Od kilkunastu dni popadłam w stan totalnej hibernacji. Trudno mi pisać o czymkolwiek, co nie wiąże się z wyborami prezydenckimi, a o nich pisać nie chcę.  By głos mój nie poszedł na marne, muszę dokonać wyboru między dwoma kandydatami mającymi  najwyższe notowania.  Między kandydatem mówiącym „tą książkę” a kandydatem mówiącym „tom książke”, a na dodatek „som sprawy najważniejsze”. Oczywiście, różnice między nimi są o wiele bardziej znaczące i to one zdecydują o moim wyborze. Jednak biorąc pod uwagę poprawność językową, wybieram mniejszy, łatwiejszy do naprawienia błąd, licząc że ktoś życzliwy podpowie kandydatowi, w jaki sposób zamienić „tą” na „tę”.

Dwie wiadomości

21:48

23 maja 2010 – Ania Lichota na szczycie Mount Everestu.

Zacznę od złej. Dziś Zakopane pożegnało się z marzeniami o Mistrzostwach Świata w Konkurencjach Klasycznych 2015. Wygrało szwedzkie Falun, gdzie podobno skocznia narciarska przypomina szacowny zabytek, a skoczków trzeba szukać ze świecą. My mamy najpiękniejszą naturalną skocznię w Europie, Adama Małysza i Justynę Kowalczyk, nowe inwestycje sportowe i zdecydowaną  poprawę infrastruktury miejskiej. Jednak nie były to wystarczające atuty dla Komitetu FIS.  Szkoda, bo Zakopanemu przydałaby się sportowa impreza dużego formatu. Na pocieszenie działacze FIS zdecydowali, że najlepsi skoczkowie narciarscy zawitają także do Polski. (więcej…)