Dwie wiadomości

23 maja 2010 – Ania Lichota na szczycie Mount Everestu.

Zacznę od złej. Dziś Zakopane pożegnało się z marzeniami o Mistrzostwach Świata w Konkurencjach Klasycznych 2015. Wygrało szwedzkie Falun, gdzie podobno skocznia narciarska przypomina szacowny zabytek, a skoczków trzeba szukać ze świecą. My mamy najpiękniejszą naturalną skocznię w Europie, Adama Małysza i Justynę Kowalczyk, nowe inwestycje sportowe i zdecydowaną  poprawę infrastruktury miejskiej. Jednak nie były to wystarczające atuty dla Komitetu FIS.  Szkoda, bo Zakopanemu przydałaby się sportowa impreza dużego formatu. Na pocieszenie działacze FIS zdecydowali, że najlepsi skoczkowie narciarscy zawitają także do Polski.W dniach 21-22 stycznia 2011 roku w Zakopanem rozegrane zostaną dwa konkursy Pucharu Świata w Skokach Narciarskich. A już wydawało się, że i ta ważna impreza zostanie nam odebrana  na korzyść Wisły albo Szczyrku.     Dobra wiadomość przyszła od Ani Lichoty pocztą mailową: Hej, hej! Już po wszystkim. Niesamowita wyprawa, mnóstwo przemyśleń. Zdjęcie ze szczytu z banerem szkoly w załączniku. Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za trzymanie kciuków. Ania.  Po Annie Czerwińskiej i Martynie Wojciechowskiej, Ania jest trzecią Polką  z Koroną Ziemi na koncie. Uczestnicząc w wyprawach w góry najwyższe, jako przedstawicielka UNICEF-u zbiera fundusze na budowę szkoły im. Wandy Rutkiewicz i Jerzego Kukuczki w Nepalu. Zdobyła Mount Everest, o którym marzyła i dzięki niemu pomoże zrealizować marzenia nepalskich dzieci o lepszym życiu. Jestem przekonana, że dokona tego. Bo Ania potrafi pasje swego życia zamieniać w dobro dla innych.

Dodaj odpowiedź