Galeria przyjaciół

Wernisaż na powitanie lata  w Galerii YAM – Ewa Matuszewska i Anna Wojak. Fot. Rafał Gratkowski

W Zakopanem jest kilka galerii sztuki współczesnej, jednak YAM jest galerią wyjątkową. Położona w centrum, przy Krupówkach, stoi jednak w bezpiecznym oddaleniu od gwarnego, pełnego turystów deptaku. Zaczęło się wszystko na początku lat 90, kiedy to Jaga Kozak i Anna Wojak, zaprzyjaźnione absolwentki klasy rzeźby zakopiańskiego liceum sztuk plastycznych im. Antoniego Kenara postanowiły zrealizować swoje marzenia – otworzyć w rodzinnym mieście własną galerię sztuki.

Ich pomysł mógł się zmaterializować dopiero po przemianach ustrojowych i gospodarczych w Polsce. Działania Jagi i Anny wsparli ich mężowie, Piotr Kozak i Maciej Wojak. Wcześniej Jaga z Piotrem pracowali w sklepie z antykami w londyńskiej dzielnicy Chelsea, zajmując się konserwacją, a Anna z Maćkiem wpadali do nich od czasu do czasu w odwiedziny. W końcu Kozakowie powrócili do Zakopanego na stałe, dogadali się z Wojakami i YAM otworzył swe podwoje.Przez dwadzieścia lat wspólnej pracy i przyjaźni dorobili się renomy nie tylko w Polsce. W galerii wystawiają swe prace najwybitniejsi artyści zakopiańscy, krakowscy i warszawscy, zasługą właścicieli YAMU jest promowanie artystów z Białorusi czy Ukrainy. Obok prac artystów współczesnych bogato jest reprezentowana sztuka ludowa, zwłaszcza rzeźba drewniana i malarstwo na szkle, tak charakterystyczne dla Podhala. Wernisaże są wydarzeniami artystycznymi i towarzyskimi, pozwalającymi obcować gościom również ze sztuką kulinarną (słynne pasztety Jagi i ciasto z truskawkami Anny). Dziś nie można sobie wyobrazić Zakopanego bez tej galerii bliskich przyjaciół, dzięki którym sztuka staje się nam bliska i bardzo potrzebna. A skąd się wzięła egzotyczna nazwa YAM? Po prostu – Y(Jaga), A(Anna) i M (Maciej). Piotr w domyśle, choć równie istotny jak pozostała trójka.

2 komentarze

  1. Ryszarda napisał(a):

    Z zainteresowaniem czytam Pani blog. Tak trzymac, Pani Ewo.
    Ryszarda

  2. ewa napisał(a):

    Dziękuję, postaram się. Pozdrawiam – Ewa

Dodaj odpowiedź