Archiwum z Lipiec 2010

Refleksje powyborcze

20:47

Prawdziwy koniec czy odpoczynek przed długim marszem?

Wyręczył mnie w snuciu ich mój warszawski przyjaciel Olek H., przesyłając powyższe zdjęcie. Figurka kaczuszki jak żywa, artystycznie wprawdzie cieniutka, za to pełna wyrazu. Symbolika może zbyt łopatologiczna, nie pozostawiająca pola wyobraźni, ale chyba tylko w ten sposób można zamknąć i zapomnieć niechlubny rozdział najnowszej  historii Polski pod tytułem „Wybory prezydenckie 2010”. (więcej…)

Długa noc powyborcza

21:04

Nowy Targ, 16 czerwca 2010. Fot. Regina Watycha

Niby mamy prezydenta, jednak który z panów K. nim zostanie, dowiemy się ostatecznie w poniedziałek. Po pierwszych wynikach sondażowych poparcie dla Bronisława Komorowskiego powoli rośnie, ale nauczeni doświadczeniem roku 2005 politycy obu partii i eksperci wypowiadają się ostrożnie. Również wyborcy obu panów K. starają się nie popadać ani w triumfalizm, ani w rozpacz. Jedno nie ulega wątpliwości – prezes PIS rozpoczął marsz do  wygranej w wyborach parlamentarnych, marsz do prawdziwej władzy, czyli premierostwa. A my poczekajmy cierpliwie, dziś pijąc whisky, jutro, być może, szampana.

Poniedziałek,00.30 – na półmetku Jarosław Kaczyński ma nieco ponad 50%.  Wyborcy Bronisława Komorowskiego mają nadzieję, że jeszcze nie są podliczone duże miasta, ich wyniki mogą przeważyć nieznaczną, niespodziewaną przewagę prezesa PIS. W wielu polskich domach ta noc jest nie tylko długa, ale i pełna dramatyzmu. 01.13 – PKW podała najnowsze wyniki z ponad 80%  komisji wyborczych. Marszałek znów objął prowadzenie.02.19 – dane z ponad 90% komisji wyborczych: Bronisław Komorowski 52,63%. Idę spać. Dobranoc.

Jak obejść ciszę wyborczą?

19:10

W całym kraju obowiązuje cisza wyborcza. Jednak telewizyjna Jedynka nie byłaby sobą, czyli bastionem i tubą propagandową jednej jedynie słusznej partii, gdyby nie przemyciła w „Wiadomościach” treści niby obiektywnych, aczkolwiek wyraźnie wpisujących się w kampanię wyborczą tejże partii.  Informacje dotyczyły  katastrofy pod Smoleńskiem (kontrolerzy rosyjscy podali pilotom prezydenckiego samolotu złe parametry bezpiecznej wysokości – 50 metrów zamiast 100, co ustaliła „Rzeczpospolita”) i Hiszpanii (marsz obrońców życia, protestujących przeciwko prawu do aborcji na żądanie, wprowadzonemu przez lewicowy rząd). A do tego wzruszający materiał o głodujących zwierzętach powodzian – i już mamy wyraźny sygnał, na kogo należy głosować.

Jaka Polska?

12:09

W jakiej Polsce obudzę się w poniedziałek,  5 lipca 2010 roku? Zwolennicy jednego kandydata  skandowali na wiecach „Zwyciężymy!”, drugiego – przekonywali, że „Damy radę!”.  Dla jednego z kandydatów ulubionym zajęciem są gry polityczne,  a zdobycie władzy  jest celem samym w sobie. Dla drugiego – władza to szansa na budowanie Polski nowoczesnej, europejskiej, nie zapominającej jednak o swej tożsamości. Jeden z panów K. krzyczy na mnie i grozi  paluszkiem, drugi – stara się ze mną nawiązać dialog, nawet wówczas, gdy różnię się z nim w poglądach.

(więcej…)