Trudny tydzień nie tylko dla mnie

Lista nr 19, miejsce nr 7 (może szczęśliwe?)

Jeśli powiedziało się A, konsekwentnie trzeba dojść do Z. Cztery lata temu nieoczekiwanie dla samej siebie znalazłam się w Komitecie Wyborczym Wyborców Twoje Zakopane. Jego liderem był obecny burmistrz Janusz Majcher. Nie zamierzałam się już angażować w jakąkolwiek działalność polityczną, wystarczało mi spokojne życie na Pardałówce, pisanie, spacery z psami, ogród i góry. Wszystko się zmieniło, gdy za płotem naszego domu wyrosło koszmarne blokowisko apartamentowców.

Jak się okazało, nie wszystko było zgodne z prawem, ale jako osoba z zewnątrz nie zamierzałam się użerać z ówczesnymi władzami. Wyręczyli mnie w tym sąsiedzi. Najpierw prosząc, bym pisała im listy protestacyjne, potem – zgadzając się, że nie można działać w pojedynkę. I tak powstała "Ojcowizna" – Stowarzyszenie na Rzecz Pardałówki i Antałówki. Nazwę "Ojcowizna" wymyślił Kuba Karpiński, do Stowarzyszenia przystąpiło około dwudziestu osób, ja znalazłam się wśród założycieli.  W wyborach "Ojcowizna" poparła Twoje Zakopane, w znaczący sposób przyczyniając się do sukcesu wyborczego tego ugrupowania.

Janusz Majcher został burmistrzem Zakopanego, pięciu naszych radnych weszło do Rady Miasta, ja – po bardzo aktywnym uczestnictwie w kampanii wyborczej – zostałam rzecznikiem prasowym Urzędu Miasta. Ile zostało zrobione przez tę kadencję, widać gołym okiem. Oczywiście opozycja (Klub Zamoyskiego i PIS) twierdzi, że nic, ale to zbójeckie prawo opozycji – łgać, przeinaczać fakty albo ich nie dostrzegać, na sesjach Rady Miasta zachowywać się chamsko, nie bacząc na krzyż wiszący w sali obrad i modlitwę księdza Skargi, odmawianą przez radnych przed rozpoczęciem sesji.  Radni opozycyjni do dziś nie kłaniają mi się, co szczególnie mnie nie martwi. Cóż, przykład idzie z  góry, najwyższej góry. Dla mnie najważniejszymi osiągnięciami ekipy burmistrza Janusza Majchra jest objęcie planami zagospodarowania przestrzennego ponad 60 procent powierzchni Zakopanego, nowe inwestycje drogowe  i zmiana atmosfery  w Urzędzie  Miasta.

Tak więc moja decyzja o kandydowaniu  w wyborach samorządowych 2010 jest oczywista. Czy Twoje Zakopane ma szansę wprowadzenia swoich kandydatów do Rady Powiatu Tatrzańskiego? Być może tym razem nie, trzeba jednak próbować. Zbyt wiele ważnych spraw dla Zakopanego dzieje się na styku gminy (Zakopane jest  miastem na prawach gminy) i powiatu, by można było zamykać się tylko w granicach miasta. Dlatego też wymyśliłam sobie hasło wyborcze "Powiat i gmina – jedna dziedzina". W samym Zakopanem PIS i jego ugrupowania satelickie nie cieszą się dużym poparciem, jednak jesteśmy wyspą na pisowskim Podhalu.

Przyjęło się, że górale to najwierniejszy elektorat braci Kaczyńskich, choć wybory prezydenckie wygrał w Zakopanem Bronisław Komorowski (podobnie w Nowym Targu).  Do Rady Powiatu Tatrzańskiego kandyduje były burmistrz Zakopanego, jeden z jego zastępców i paru innych urzędników, związanych z poprzednią ekipą. Zakopane odpuścili sobie, być może przewidując, że szanse mają nie za wielkie, bo zakopiańczycy  pamięć mają nie najgorszą. Ale chrapkę na powiat PIS ma. Pozostaje tylko do rozstrzygnięcia jedna kwestia. Czy jeśli im się uda, czeka nas powiatowe trzęsienie ziemi, czy dość egzotyczna koalicja  Jedności Tatrzańskiej z PIS-em? Cóż, 21 listopada będziemy wiedzieli już wszystko, przynajmniej jeśli chodzi o rady miast i powiatów. Mam cichą, cichutką nadzieję, że burmistrza Zakopanego wybierzemy w pierwszej turze. Kochani, trzymajcie na nas kciuki!

4 komentarze

  1. eoyrzanowska napisał(a):

    Ewuniu Kochana, trzymam kciuki za Zakopane i góry. Fizio i ja pozdrawiamy Grzanka

  2. Jurek napisał(a):

    Życzę zdobycia mandatu Radnej i owocnej współpracy wszystkich nowych Radnych Powiatu Tatrzańskiego.

  3. Domi napisał(a):

    Trzymamy kciuki i sercem jestesmy z Wami VDS

  4. Bożenna Gorąca napisał(a):

    Jesteśmy z Tobą i czekamy na ostateczne wyniki. B i M. G

Dodaj odpowiedź