Fotoplastikon zaprasza w Tatry i do Zakopanego

Zajrzyj na http://www.fotoplastikonwarszawski.pl. Warto!

Dzięki wpisowi Pana Jurka znów dowiedziałam się o ciekawej wystawie w moim rodzinnym mieście. Bardzo liczę na to, że będę mogła ją obejrzeć przy najbliższej wizycie w Warszawie. Ze strony internetowej Fotoplastikonu skopiowałam poniższy tekst, zapraszający Państwa do obejrzenia tych unikalnych zdjęć:- Aby wprawić warszawiaków w góralsko-narciarski nastrój Fotoplastikon zabiera ich w niezwykłą podróż z Sabałą i Witkiewiczem w nasze polskie Tatry.
 

Na 47 stereoskopowych fotografiach można zobaczyć zapierające dech widoki, miedzy innymi na Halę Gąsienicową, czy Czarny Staw, ale również uroczą typowo góralską architekturę Zakopanego czy Bukowiny Tatrzańskiej. Wystawa jest zorganizowana we współpracy z Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie. Uroczysty wernisaż wystawy odbył się 20 stycznia o godz. 19.00. Komentarz do zdjęć wygłosiła dziennikarka, alpinistka i wielbicielka polskich Tatr Alicja Daszkiewicz; fenomen folkloru podhalańskiego przybliżył Aleksander Robotycki z Muzeum Etnograficznego. Zdjęcia pochodzą ze zbiorów własnych Fotoplastikonu Warszawskiego i prezentowane będą codziennie (z wyjątkiem poniedziałków i niedziel) w oficynie kamienicy w Al. Jerozolimskich 51 od 20 stycznia w godz. 10.00 – 18.00.

6 komentarzy

  1. Jurek napisał(a):

    Pani Ewo,
    W dziale Rzeczniczka Podhala w Warszawie opisywalem ten dom przy Alejach Jerozolimskich 51 , gdzie mieści się Fotoplastikon.

    Tam mieszkali Bronisława i Hieronim Kondratowiczowie, którzy wraz z Kierbiedziami ufundowali Bibliotekę Publiczną w Warszawie przy ulicy Koszykowej.
    Bronislawa Kondratowiczowa wraz z T. Chałubińskim i St. Witkiewiczem odkrywała Zakopane. W zimie mieszkała w Warszawie , a w lecie w Zakopanem w Willi pod Wykrotem na stokach Gubałówki.

    Bezdzietne malżeństwo Kondratowiczów, traktowalo jak wnuka kuzyna Jerzego Tereszczenko. Po ślubie Jerzego z malarką Jadwigą , to mieszkanie przy Al. Jerozolimskich 51 stalo się wlasnością Jerzego i Jadwigi. Dzięki znajomości moich Rodziców z Panią Jadwigą , bywalem w tym mieszkaniu bardzo pięknym w domu niezwykle eleganckim , gdzie mieści się sklep nasienny znanej warszawskiej rodziny ogrodniczej Hoserow, skąd pochodzi obecny biskup warszawsko – praski Hoser.
    Syn pani Jadwigi Jan Tereszczenko z Edmonton jest moim najaktywniejszym korespondentem internetowym i wielkim znawcą historii Warszawy oraz znawcą dzialalności Bronisławy i Hieronima Kondratowiczów.

  2. Jurek napisał(a):

    Fotoplastikon warszawski jest pamiątką lat dawnych.
    Nie ma już sklepu ogrodniczo – nasiennego Hoserów przy al. Jerozolimskich 51. Pamiętam go od zawsze.
    Fotografie czarno – białe w przeważającej ilości, przedstawiają widoki Tatr zimą. Można też zapoznać się z widokami z Zakopanego.
    Wrażenie przestrzeni zapewniają obrazy widziane przez dwa wizjery .
    Jest pokazany grób Kornela Makuszyńskiego na Pęksowym Brzyzku, willa Pawlikowskich pod Jedlami – gdzie mieszkała Maria Pawlikowska Jasnorzewska. Wiele domów charakterystycznych dla stylu zakopiańskiego pokazanych jest w zimowej szacie.
    Można zobaczyć bryczki góralskie pod Kużnicami, pokolorowany strój goralki. Pokazany też jest pies pasterski owczarek podhalański.
    Pokazane jest Murzasichle, Poronin z najważniejszymi zabytkami.

    To takie złudzenie, że się jest w Zakopanem spotęgowane poprzez muzykę góralską towarzyszącą pokazowi.
    Ten piękny pokaz można oglądać do 19. lutego.

  3. Jurek napisał(a):

    motto :
    Czy zapytają mnie kiedyś fani, i ilu będę ich miał ?
    Kronikarzu, ty w kółko o Warszawie, nie masz innych tematów?
    Zapytam przekornie : Mam o Niej nie pisać ?
    Usłyszę odpowiedź: Pisz o czym chcesz, ty chyba Ją kochasz.
    To jest nawet fajne, posłuchamy.

    Takie piękne i duże mieszkanie w Alejach Jerozolimskich 51 trudno bylo utrzymać w czasie okupacji. Jerzy Tereszczenko przedostał się na Zachód aby dalej jako żołnierz walczyć z Niemcami.
    Jego duży portret namalowany przez żonę Jadwigę – malarkę zawodową wisial w mieszkaniu.
    Pani Jadwiga sama glęboko tkwiąca w Konspiracji, dorabiała wypożyczaniem zastawy stolowej , sztućców na przyjęcia – w większości organizowane przez zaprzyjaźnione kręgi konspiracyjne i artystyczne.

    Dziewczyna z Konspiracji, która była w tym mieszkaniu po sztućce wkrótce zostala aresztowana przez Niemców i poddana torturom.
    Żądali od niej informacji – kto to jest Lucjan twój dowódca, podaj jego adres.

    Udręczona dziewczyna powiedziała w chwili załamania oprawcom – to człowiek z portretu w mieszkaniu Tereszczenków.

    Cóż, Niemcy wiedzieli , że Jerzy Tereszczenko jest na Zachodzie i nie może to być poszukiwany przez nich Lucjan.

    Pani Jadwiga przychodzila wzywana na Gestapo po listy od męża z Zachodu i słyszala od Niemców :
    Znowu jest w liście że Ciocia Ania przyjedzie na wiosnę do Warszawy zrobić porządki. oraz , że Ciocia Frania wkrótce jej pomoże.
    Czy wy liczycie , że Anglia (ciocia Ania) i Francja (ciocia Frania) wam pomoże ?

    Niemcy wiedząc, że Lucjan – to nie może być Jerzy Tereszczenko – na wszelki wypadek aresztowali Panią Jadwigę Tereszczenko i opiekunkę do dziecka Helę.

    Synek Pani Jadwigi – Janek zostal pozbawiony opiekunek na caly dlugi rok.

    Pobyt pani Jadwigi Tereszczenko na Pawiaku, byl wielkim przeżyciem dla niej. Dzięki przychylności niemieckich strażników, którzy przynosili jej olówki i bloki rysunkowe aby pani Jadwiga rysowala im portrety – utrwalala historię. Powstal zbiór okolo 200 rysunków współówięźniarek z Pawiaka – utrwalonych przez panią Jadwigę.
    Roczny pobyt w więzieniu na Pawiaku , obcowanie z udręką tylu więźniarek, niepokoj o synka Janka spowodowały , trwałą niechęć do malowania pięknych barwnych obrazów.
    Po wyjściu z Pawiaka pani Jadwiga nie wrócila do malowania obrazów, nie miala na to siły. Pracowala w Muzeum Narodowym w zespole prof. Marconiego rekonstrującego Bitwę pod Grunwaldem .

    W mieszkaniu w Alejach Jerozolimkich 51 w czasie aresztowania pani Jadwigi i Heli byla broń i matryce pism konspiracyjnych, ukryte w skrytkach. Niemcy w ogóle nie przeszukali dokladnie mieszkana, cóż gdyby odnaleźli te matryce i broń , pani Jadwiga i Hela ponioslyby śmierć.

    Pamiętam slowa pani Jadwigi, gdy przychodzilem po panią Jadwigę do mieszkania aby pomóc w podroży parę przystanków tramwajem przez Most Poniatowskiego na Saską Kępę na imieniny Kazimierza Słomczyńskiego mojego Ojca.

    Panie Jurku nie musi mieć pan biletu, jako przewodnik osoby niewidomej jedzie pan tramwajem za darmo.

    W końcowym okresie życia pani Jadwiga utracila wzrok, to jeszcze jedno cierpienie tej wielkiej artystki i patriotki.

  4. Tereszczenko napisał(a):

    Witam,
    A nie wie Pan Panie Jurku jakie Pani Jadwiga miała nazwisko panieńskie?
    Wydaje mi się też, że Pan Jerzy Tereszczenko, to nazwisko przygarnął od rodziny która go przyjęłą – a oryginalnie miał jakoś inaczej…
    pozdrawiam
    S. Tereszczenko 😉

  5. Jurek napisał(a):

    Nazwisko panieńskie pani Jadwigi było Lublicka
    Jej mąż to Jerzy  Podbereski – Tereszczenko

  6. grazyna roman-Dobrowolska napisał(a):

    p.Jurku ,czy Pan wie jak jest p.S.T. zkoligacony z Jankiem T.?

Dodaj odpowiedź