Xantos i Terix

Taki wyglądają  szczęśliwe psy – olbrzym to Xantos (szczeniak!), węgierski owczarek komondor, ten mały to mój niedawny podopieczny, wyrzut sumienia i powód wielomiesięcznej troski, czyli Kudłatek (operacja strzyżenia go to był wyczyn logistyczny i kynologiczny!), obecnie Terix. Najprawdopodobniej owczarek węgierski puli. Ma około 3-4 lat, z czego niemal rok był psem bezdomnym. Teraz ma dom i ogród, w ogrodzie budę, w której chowa się przed nadmiernymi karesami Xantosa. A przede wszystkim ma Pana i Panią z trzema synami – rodzinę kochającą zwierzeta, cierpliwą i serdeczną, potrafiącą zrozumieć, że trzeba czasu, by Terix zapomniał o wszystkich krzywdach doznanych od ludzi. 

PS. Chyba nieźle piszę, skoro po moim błagalnym apelu,  zamieszczonym w Tygodniku Podhalańskim rozdzwoniły się telefony (ale nie z Zakopanego!). Niecałe dwa tygodnie trwało oswajanie Kudłatka, nim nieco oszołomiony środkami uspokajającym i ostrzyżony pojechał ze swym Państwem do Skawy.

Dodaj odpowiedź