Kulturalne szaleństwo Pani Danuty

 

Stowarzyszenie im. Mieczysława Karłowicza w Zakopanem mocnym akcentem rozpoczęło promocję trzeciej edycji Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Kameralnej "Muzyka na Szczytach"  – od wystawy plakatów o tematyce muzycznej autorstwa Waldemara Świerzego, w tym roku obchodzącego 80. urodziny. Jeden z najbardziej i najlepiej rozpoznawalnych w Polsce i na świecie, współtwórca polskiej szkoły plakatu, profesor projektowania plakatu w warszawskiej i poznańskiej  Akademii Sztuk Pięknych,  jest również projektantem loga i plakatu tegorocznego Festiwalu. Do poniedziałku, 18 lipca,  wystawa prezentowana była  w Zakopanem na Krupówkach, na wysokości hotelu "Litwor", poniżej "Oczka Wodnego". Kolejnym miejscem ekspozycji wystawy, na przełomie lipca i sierpnia, będzie okolica dolnej części ul. Monte Cassino w Sopocie. Do Zakopanego wystawa powróci 13  września. Współorganizatorem wystawy jest Urząd Miasta Zakopane.

Miedzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej "Muzyka na Szczytach" jest wynikiem pasji, determinacji i sporej dawki szaleństwa Danuty Sztencel, zakopiańskiej lekarki dermatolożki (według terminologii Wysokich Obcasów). Danka sama o sobie mówi, że jeśli chodzi o muzykę w Zakopanem, skłonna jest zrobić wszystko. Nie da się wejść do ważnych gabinetów drzwiami? Zawsze moża sforsować okna. Wspiera ją mąż Tomasz Sztencel, okulista. Oboje, przy pomocy przyjaciół i rodziny, przezwyciężając trudności, przekraczając bariery, rozwiązując problemy itd., itp. powołali Stowarzyszenie im. Mieczysława Karłowicza w Zakopanem. Koncerty, jakich wcześniej w Zakopanem nie słyszano, edukacja muzyczna dla dzieci, wystawy i jeszcze wiele innych wydarzeń okołomuzycznych to działania Stowarzyszenia przybliżające organizacyjnie sztandarową imprezę, jaką jest "Muzyka na Szczytach". W mieście, które nie ma sali koncertowej z prawdziwego zdarzenia, a jakie takie warunki akustyczne zapewniają jedynie kościoły (niektóre),  taki festiwal to prawdziwe wyzwanie logistyczne i organizacyjne. Ale udało się i udaje nadal.

Pierwszy festiwal, realizowany na wariackich nieco papierach, okazał się ogromnym sukcesem artystycznym, medialnym, no i towarzyskim. Nawet ci, co  na codzień nie odróżniają La Palomy od La Scali (pamiętacie Skaldów?), chodzili na koncerty, studiowali program i zachwycali się Kronos Qartetem. Równie udany był drugi festiwal, a od 17 do 24 września melomani będą mieli okazję wysłuchania po raz trzeci znakomitych solistów i zespołów. Festiwal rozpocznie światowej sławy brytyjski zespół wokalny The King's Singers. Gościć będziemy  także charyzmatycznego pianistę rosyjskiego, zwycięzcę XIII Konkursu im Piotra Czajkowskiego w Moskwie, finalistę ostatniego Konkursu Chopinowskiego – Mirosława Kultyszewa i wybitna japońską skrzypaczkę Mayuko Kamio. Odbędą się także dwa koncerty poświęcone sławnym muzykom, związanym z Podhalem. Pierwszy – zmarłemu niedawno mistrzowi Henrykowi Mikołajowi Góreckiemu, który przewodniczył Komitetowi Honorowemu Festiwalu "Muzyka na szczytach” od początku jego istnienia. Drugi – wybitnemu dyrygentowi, pedagogowi i kompozytorowi Stanisławowi Wisłockiemu w 90. rocznicę urodzin.

Festiwalowe koncerty poza Zakopanem odbywać się będą w Bukowinie Tatrzańskiej i Szczawnicy, gdzie będzie miało miejsce wyjątkowe widowisko poetycko-muzyczne Igora Strawińskiego „Historia Żołnierza”. Autorem tekstu jest Charles Ferdynand Ramuz. Do wykonania dzieła organizatorzy zaprosili dyrygenta Jean-Luc Tingauda i aktorów – Oliviera Balazuca i Vladimira Serre. Koncertom towarzyszć będą wystawy poświęcone m.in. Henrykowi Mikołajowi Góreckiemu, Stanisławowi Wisłockiemu, a także plenerowa wystawa muzycznych plakatów Waldemara Świerzego, o której piszę powyżej.  Tak więc  jedna szalona (w najlepszym tego słowa znaczeniu) kobieta wymyśliła i zorganizowała imprezę, która dodaje prestiżu i kultury z najwyższej półki naszemu miastu. Nie dokonała tego co prawda sama, udało się jej,  tym jakże pozytywnym szaleństwem,  zarazić nieduże, ale wytrwale wspierajace ideę festiwalu grono zapaleńców. Dzieki nim będzie czego posłuchać w Zakopanem we wrześniu. Planujcie więc Państwo urlopy  na drugą połowę września. Wtedy Tatry są najpiękniejsze i "Muzyka na Szczytach" brzmi najpiękniej. 

PS. Ciekawe, kto kogo zaraził muzycznie – rodzice syna, czy syn rodziców? Jakub Sztencel gra na klarnecie. Jako muzyk orkiestrowy współpracuje z wieloma orkiestrami, m.in. Filharmonii Krakowskiej, Capelli Cracoviensis, Orkiestry Akademii Beethovenowskiej, Opery Krakowskiej I Opery Śląskiej. Jako kameralista występował z zespołami: The Hilliard Ensemble, Kwartet DAFÔ I ARA Ensemble. Koncertuje w kraju i za granicą, brał udział w takich festiwalach, jak Międzynarodowy Festiwal „Beethovenfest” w Bonn, Festiwal „Fête de la Musique” w Paryżu, Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”, Festiwal „ad libitum” w Warszawie, „Ticino Musica” w Locarno, Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich”, Festiwal „Muzyka w Starym Krakowie i oczywiście Międzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej „Muzyka na Szczytach” w Zakopanem. Jest członkiem i założycielem Cracow Clarinet Quartet i Cracow Contemporary Wind Ensemble.

 

 

Jako muzyk orkiestrowy współpracuje z wieloma orkiestrami, m.in. Filharmonii Krakowskiej, Capelli Cracoviensis, Orkiestry Akademii Beethovenowskiej, Opery Krakowskiej, Opery Śląskiej, a jako kameralista występował z zespołami: The Hilliard Ensemble, Kwartet DAFÔ, ARA Ensemble. 

 

 

 

 

 

Koncertując w kraju i za granicą brał udział w takich festiwalach, jak: Międzynarodowy Festiwal „Beethovenfest” w Bonn, Festiwal „Fête de la Musique” w Paryżu, Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Warszawska Jesień”, Festiwal „ad libitum” w Warszawie, „Ticino Musica” w Locarno, Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej „Dni Muzyki Kompozytorów Krakowskich”, Festiwal „Muzyka w Starym Krakowie”, Międzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej „Muzyka na Szczytach” w Zakopanem. 

 

Jest członkiem i założycielem Cracow Clarinet Quartet, a także Cracow Contemporary Wind Ensemble.

 

2 komentarze

  1. Mig napisał(a):

    Nikt nie zaraził. To sa koncerty na których moze wystapic ich syn oraz ich rodzina i znajomi. tylko po to.

  2. ewa napisał(a):

    Dopiero teraz zajrzałam  do bloga i spieszę odpowiedzieć MIG-owi (?). Można tylko pogratulować Sztenclom takich "znajomych" jak Olga Pasiecznik, Miroslav Kultyshev, The Royal's Singer's i jeszcze paru innych znakomitych wykonawców z trzech kolejnych festiwali. Dzięki takim "znajomościom" Zakopane przez parę dni mogło słuchać muzyki na najwyższym poziomie. Danusiu i Tomku, proszę o więcej "znajomych".

Dodaj odpowiedź