Wiele, wiele lat temu mój Przyjaciel od niemal zawsze, czyli Olek Halak, "Kaziem" zwany, z okazji którychś tam moich urodzin (choć nie budzących grozy, jak te zbliżające się) podarował mi "Od Łomnicy do Mont Blanc" ze znakomitej serii "W skałach i lodach świata". Dedykacja była wówczas następująca: W pierwszą rocznicę wspólnego przejścia zimowego Masywu Bielańskiego dla najlepszej polskiej asekurantki. Olek. I dalej stosowna data.
Archiwum z Listopad 2011
Między Łomnicą a Rzymem
19:32Pochwała prostoty
11:45Znów haniebnie zaniedbałam bloga. "Zakopane dla Ciebie" pochłania mnie niemal całkowicie, dwie nowe książki w pisaniu – o Andrzeju Zawadzie i Zakopanem lat 40.-70. – wymagają czasu, o pomyślunku już nie wspominając. Dochodzą do tego lekcje włoskiego, dzięki którym przenoszę się w inny wymiar, mam nadzieję, że w ten sposób Italia staje się coraz bliższa. Jest jeszcze Facebook, umożliwiający realizację szybkiego skomentowania czegoś tam, a przy tym nie wymagający nadmiaru słów. Czy więc blog jest mi nadal potrzebny? I komu jeszcze?


