69. urodziny Wandy

 

O tym, co mieściło się pomiędzy 4 lutego 1943 roku a 13 maja 1992, powstało kilkadziesiat artykułów, kilka książek (również moich) i filmów dokumentalnych. Żaden z filmowców nie zmierzył się  z fabularnym filmem o Wandzie Rutkiewicz, choć jej życie to niemal gotowy materał na scenariusz.

Piękna i silna kobieta, zdobywająca piękne i niebezpieczne szczyty. Podziwiana i zaszczuwana, otoczona ludźmi, ale spedzająca samotnie święta Bożego Narodzenia i swoje urodziny (jeśli akurat była w kraju). Nie potrafię wyobrazić sobie, jak żyłaby teraz, choć nie myślę, że odeszła w odpowiednim momencie, nie doczekawszy czasów, kiedy góry stały się miejscem zmagań o medialną sławę. W dniu jej urodzin nasuwa mi się sporo niewesołych refleksji, może dlatego, że i mnie lat przybywa. A Wanda pozostaje wciąż taka sama – marząca o Koronie Himalajów, nie poddająca się słabości, choć coraz słabsza. Wspinająca się na szczyty wyższe niż Himalaje…

Zobacz też: Zakopane dla Ciebie

6 komentarzy

  1. Izabela napisał(a):

    Pani Ewo,
    nasuwa mi się jedna refleksja, bardzo mi bliska:
    "Umarłych wieczność dotąd trwa,
    dokąd pamięcią się im płaci.
    Chwiejna waluta. Nie ma dnia,
    by ktoś wieczności swej nie tracil"
     
    W głowie mam te słowa, a w obliczu ostatnich odejść jeszcze częściej sobie je przypominam. Wiem, ze jest mnostwo ludzi, którzy chcą o Wandzie Rutkiewicz pamiętać i wiedzieć coraz więcej, dla których jest wzorem. Tyle życia ile pamięci…

    • ewa napisał(a):

      Dziękuję za mądre słowa. Myślę, że w dwudziestą rocznicę zaginięcia Wandy my, którym pamięć o niej jest bliska, powinniśmy pomyśleć o tablicy na Wiktorówkach. 

  2. Alicja napisał(a):

    Nauczyła się samotności, bo była wyjątkowa i taką ją będę pamiętać…

  3. Jurek napisał(a):

    Pani Ewo,
    Umieściłbym w filmie rozmowę Wandy Rutkiewicz z inż. Jackiem Karpińskim w Instytucie Maszyn Matematycznych w Warszawie.
    Rozmowa dotyczyłaby pracy Wandy przy komputerach oraz wspomnień o pierwszej wyprawie polskiej w Himalaje prowadzonej w 1938 r pod kierownictwem Adama Karpinskiego ojca Jacka.
     
     

  4. Jurek napisał(a):

    Pierwsza poprawka do scenariusza
    Wyprawa pod kierownictwem Adama Karpińskiego miała miejsce w 1939 r.

  5. Alicja napisał(a):

    Pani Ewo,
    dziękuję za przywołanie mojej osoby i Pana Jurka na portalu Zakopane dla Ciebie przy okazji Urodzin Pani Przyjaciółki.
    Dzięki Pani, Pani blogowi i książkom mamy Wandę wśród nas.
    Takich, którzy mają pragnienie być myślami z Wandą – jest więcej.
    Wydaje mi się, że to kobiety powinny zadbać o jej pamięć. Film jest świetnym pomysłem ku temu i być może kobieta go zrealizuje, kto wie…

Dodaj odpowiedź