Tyle życia, ile pamięci

 Skała Himalaistów. Fot. Paweł Murzyn

Po dwudziestu latach od zaginięcia Wandy Rutkiewicz na trzecim szczycie świata, Kangczendzondze, 5 maja 2012 roku na Symbolicznym Cmentarzu pod Ostervą w Tatrach Słowackich, gdzie znajdują się tablice poświęcone pamięci wspinaczy, którzy na zawsze pozostali w górach, odsłonięto tablicę Jej poświęconą.

Tym samym ostatecznie pożegnaliśmy Wandę. Choć na tablicy nie ma słów „zginęła na Kangczendzondze”, to „pozostała na zawsze na Kangczendzondze” brzmi tak samo. Patrzyłam na tablicę i przypominałam sobie lata naszej przyjaźni. Bywało różnie, nie zawsze miło, o czym pisałam w swoich książkach, po dwudziestu latach patrzę jednak już inaczej nawet na te sytuacje, które doprowadzały do awantur między nami.

Ważna to była dla mnie przyjaźń, wiele od Wandy dostałam i do dziś w moim życiu wiele się dzieje dobrego dzięki Niej. Odsłonięcie tablicy pod Ostervą było symbolicznym powrotem Wandy w Tatry, było też spotkaniem ludzi, dla których wciąż jest postacią na trwałe wpisaną nie tylko w historię alpinizmu, ale też w pamięć i serca.

Mam ogromny dług wdzięczności wobec tych, dzięki którym w tak licznym gronie spotkaliśmy się pod Osterwą. Przede wszystkim Zosia Bachleda z Zakopanego i Piotrek Kubicki z Poznania – to od nich wyszedł pomysł upamiętnienia dwudziestej rocznicy zaginięcia Wandy. Wiele miesięcy starań, działań organizacyjnych, szukania sponsorów. I udało się – tablica została sfinansowana przez Polski Związek Alpinizmu i Fundację Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki, zaś jej projekt i wykonanie to dzieło Jarosława Boguckiego z Poznania. Koszt tablicy to jedynie cena materiału, artysta zrezygnował z honorarium. Osobne podziękowania należą się  Maćkowi Pawlikowskiemu (TOPR) i Peterovi Sperce (Horská záchranná Služba) za pomoc w  przetarciu szlaku na Cintorin.

„Dwadzieścia lat bez Wandy” – pod takim tytułem Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie organizuje XIX Przegląd Filmów Alpinistycznych im. Wandy Rutkiewicz 11-13 maja. Znów spotkamy się z Wandą, posłuchamy Jej głosu, zobaczymy uśmiech, będziemy starać się zrozumieć determinację, pasję, a także wybory – dokonywane w górach i na nizinach. Do zobaczenia…

 

 

 

 

5 komentarzy

  1. Alicja napisał(a):

    Szczególnie te okrągłe rocznice motywują do działań oczekiwanych przez wielu, ale tylko niewielu podejmuje się realizowania zamierzeń.
    Wielkie podziękowania dla pomysłodawców i wykonawców tablicy upamiętniającej Wandę Rutkiewicz. Osterwa naszą pamięcią…

  2. aniela napisał(a):

    Patrzę na to zdjęcie i nie rozumiem:
    Wiele miesięcy starań, działań organizacyjnych, szukania sponsorów. I udało się – tablica została sfinansowana przez Polski Związek Alpinizmu i (…)
    To ile ta tabliczka kosztowała, że tak trudno było ją przez te 20 lat wykonać?
    Koszt materiału, no ile? 500? czy mniej? Nie rozumiem dlaczego aż taki kuriozalny wysiłek i dwóch sponsorów mieć musiała?

    • ewa napisał(a):

      Przez dwadzieścia lat nie było zgody rodziny Wandy na uczczenie Jej pamięci jako osoby zmarłej. Koszt wykonania talicy to nie tylko koszt materiału, ale też projekt, wykonanie tablicy i robocizna przy jej montowaniu. Tak więc ton komentarza nie wydaje mi się stosowny i sprawiedliwy wobec osób, dzięki którym tablica znalazła się na Cintorinie.

      • aniela napisał(a):

        Odnośnie kwestii zgody rodziny, wyjaśnienie przyjmuję. Natomiast wyjaśnienie dotyczące problemów związanych z wykonaniem samej tablicy nie jest satysfakcjonujące. Uważam, że problemy związane z wykonaniem samej tablicy są wyolbrzymione. To jest przecież niewielkie odlew, a nie pomnik. Można było przecież poprosić wydawnictwo, które zarabia na jej książkach lub po prostu zrobić zrzutkę wśród członków klubów alpinistycznych. Nie sądzę, żeby alpiniści szczędzili grosza na uhonorowanie WR

  3. Alicja napisał(a):

    Wróciłam z Tatr Słowackich. Przepiękne tereny do łazikowania… a także do odwiedzenia Symbolicznego Cmentarza pod Osterwą, gdzie w skupieniu, patrząc na pamiątkowe tablice wspominałam tych, którzy na zawsze pozostali w górach. Jerzy, Wanda, Wawrzyniec, Jan, Klimek, Tadeusz, Piotr i iinni wspaniali, silni, wytrwali taternicy, alpiniści, himalaiści…

Dodaj odpowiedź