Zimowa Anomalia Wielkanocna 2013

Prawdę powiedziawszy, w piątkowy poranek, uwzględniając tak niezwykłe (o tej porze roku okoliczności przyrody), powinnam udać się po jakiegoś smreka i ustroić go choinkowo. Dla polepszenia nastroju – rysunek z życzeniami od Julka Bohdanowicza, naszego współpracownika w portalu Zakopane dla Ciebie.

Wprawdzie Paweł Skawiński dyrektorujący Tatrzańskiemu Parkowi Narodowemu utrzymuje, że taki początek kalendarzowej wiosny to nie zadna anomalia, a tylko zanik naszej pamięci, bo przed laty pod koniec marca pogoda bywała często taka jak teraz. Marne to pocieszenie, jak nigdy dotad tęsknię za wiosną i nie tylko ja jak, jak sądzę.

Toteż świąteczne życzenia ograniczam  tylko do błagalnego wołania: WIOSNY, WIOSNY, WIOSNY! – dla zmarzniętych, rano z zaciśnietymi zębami śnieg odgarniających, słońca z rozpaczą wygladających, dla krokusów w Dolinie Chochołowskiej nie potrafiących przebić się spod śniegu, dla niedźwiedzi już wybudzonych i z trudem szukających pożywienia, dla saren i jeleni, które pracownicy TPN  dokarmiają, bo inaczej skazane będą na zgładę.

A jeśli wiosna nadal będzie się spóźniała, życzę nam wszystkim cierpliwości i wytrwania, zaś  życzenia świąteczne niech nam ogrzeją serca, zanim zrobi to prawdziwa,słoneczna wiosna.

PS. W Wielki Piątek w skupieniu posłuchajmy "Marii" w wykonaniu L`Arpeggaity.

 

 

3 komentarze

  1. Jurek napisał(a):

    Wspomniałbym o tych cierpiących rodzinach Macieja Berbeki, Tomasza Kowalskiego – Himalaistów niedawno uznanych za zmarłych na Broad Peak. O rodzicach zamordowanej młodej harfistki Victorii Jankowskiej, która tylko na jeden dzień pojechała do Jeleniej Góry dać koncert w Filharmonii.

    Wielki musi być smutek przy tych stołach z Wielkanocnymi smakołykami, jeśli w ogóle rodziny mają głowę do organizowania posiłków Wielkanocnych tak jak w latach poprzednich gdy byli razem.

    Wiara w szczęśliwe życie wieczne jakie mają dobrzy  ludzie po śmierci wierzącym czlonkom rodzin daje jakąś ulgę w ich cierpieniach. Wpisy internetowe przyjaciół zmarłych dają obraz wyobrażeń ludzi o życiu pozagrobowym. Czytalem wpisy aby Maciej i Tomasz wędrowali po graniach niebieskich, aby Victoria grała na harfce Aniołom i Bogu.

    Czyli w wyobrażeniach przyjaciół zmarłych  to co nieznane oddzielone śmiercią jest kontynuacją tego co w życiu ziemskim ci dobrzy ludzie ukochali najbardziej.

    Kruchość życia, ulotność widać w losie Victorii. Jeden wyjazd do Jeleniej Góry zupelnie niespodziewanie zakończył jej niewinne młode życie.

    W przypadku Himalaistów śmierć w jakimś przewidywaniu losu na pewno była bardziej prawdopodobna.

    Czyli ten dar życia jest bardzo kruchy, czytalem wpisy – Jacku Berbeko odszedł Krzysztof Berbeka, Maciej Berbeka – niech ten wspanialy ród poprzez Twoją osobę zostanie w Zakopanem.

    Sens tych świąt wielkanocnych pokazujących cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie zrozumieć można po jakimś doświadczeniu życiowym, doznaniu traumy odejścia najbliższych.

    Oby bliscy Macieja, Tomasza, Victorii doznali pociechy w te święta, o ile to jest możliwe tak szybko od ich śmierci

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

  2. aniela napisał(a):

    Nie wiem czy ten rysunek znów nie obraża czyjchś uczuć.

    Ale na całe szczęście to zajączki, a nie rozklonowane Paris Hilton na na kolanach.

  3. aniela napisał(a):

    Ojciec dyrektor zmienił zawołanie, teraz brzmi ono ALLELUJA I POD PRĄÐ

Dodaj odpowiedź