Tydzień z życia Zombi

 

Fot. Wojciech Skarbek-Wojczyński

I znów muszę się kajać, choć zamiast połajanek (motywujących!) od Pani Anieli zobaczyłam miły wpis od Kasi z Krakowa. Czas, czas, czas – ciągle go brak…

Więc zamiast porządnego postu, link do mojego felietonu, który wszystko tłumaczy. Ale obiecuję sobie, że gdy przyjdzie prawdziwa wiosna, nadrobię wszystkie zaległości. Pozdrawiam wszystkich moich cierpliwych Czytelników. EM

Jedna odpowiedź

  1. aniela napisał(a):

    Ja bym zrezygnowała z kilku pozycji albo z całej prasy, to tylko zaśmieca umysł. Sama czytywałam politykę, ale odstawiłam, bo ani mądrzejsza ani bardziej oświecona po niej nie byłam.

Dodaj odpowiedź