Dlaczego jestem masochistką?

Pytanie w pełni zasadne, na które nie potrafię odpowiedzieć. W sobotę obejrzałam finał Eurowizji, w niedzielę –  audycje Komitetów Wyborczych partii aspirujacych do Parlamentu Europejskiego. Nie wiem, co było gorsze.

O refleksjach eurowizyjnych proszę przeczytać TUTAJ,  o tym jak partie  zachęcają do głosowania na siebie nie warto pisać, ani tym bardziej ogladać tego. Najbardziej podobał mi sie spot PIS-u, bo krótki i bez jadu. Sądzę jednak, że z czasem Prezes się rozkręci i będzie jak zawsze.

PS. Dlaczego nie napisałam o róży? Bo nowe pędy z powodu zimna niewiele urosły, może nastepny tydzień doda im wzrosu.

3 komentarze

  1. Bogusław P. napisał(a):

    Eurowizja? -ogladała Pani jak i wiele innych osób, a dlatego -bo mamy po prostu głód na jakieś przeżycia artystczne. I gdyby nie ten dziwoląg austriacki to byłoby średnio-źle, a tak to było… koszmarnie. Choć przyznam, utwór melodycznie dość chwytliwy dla uszu. I może już niektórym to wystarczyło ( tym z widowni) żeby przyklasnąć, bo o jury to trudno wyczuć jakie tam się trendy ścierają i jak motywowane.

                    Nie oglądałem zawsze Eurowizji i zastanawiam się czy kiedyś w tym konkursie brał udział nasz zespół "Brathanki" (ten z H.Młynkową). Miał on tyle fajnych kawałków folkowych, i uważam że z bardzo dużą szansą na wygraną.

  2. Bogusław P. napisał(a):

    Sorry, poprawię się. Otrząsnąwszy z siebie zgiełk gros utworów zrobionych  prawie na jeden beat,  wybieram Szwedkę S. Nielsen i jej Undo, choć b.dobry był też Carl Espen (Norw.) i niezła pani z zespołem Can-Linn z Irlandii  . A w kategorii utworów lekkich to jedynka dla Szwajcarów a 2. dla Łotwy. 

     A w ogóle to następnym razem proponuję odesłać JURY za krąg polarny. Kto za?

  3. aniela napisał(a):

    Panie Bogusławie, a nie gorszą pana panowie w czarnych i purpurowych sukienkach??

Dodaj odpowiedź