Archiwum z Marzec 2015

Jak osiągnąć święty spokój? Poradnik apolityczny

18:52

DSC_0250

Olek zdobywa Dolinę Strążysk zimą, drogą klasyczną. Fot. Ewa Matuszewska

Kiedy 20 marca wędrowałam z Olkiem Halakiem Doliną Strążysk (z maniackim uporem używam tej niepopularnej, acz poprawnej nazwy doliny reglowej), byłam przekonana że mój warszawski przyjaciel razem ze mną żegna tatrzańską zimę, tym bardziej że w mieście Zakopane śniegu było coraz mniej, za to śmieci coraz więcej.

(więcej…)

Jedno zdjęcie, a tyle wspomnień!

14:06

EM

Zdjęcie, kilka dni temu przesłane mi przez Monikę Kurską, ma potrójną historię. Po pierwsze – jest przypomnieniem ślubu Moniki z Jackiem Kurskim (Gdańsk-Wrzeszcz, rok 1991 czy 1993?), na którym byliśmy z Andrzejem Gelbergiem, ówczesnym redaktorem naczelnym Tygodnika Solidarność, świadkami. 

(więcej…)

Bogdan Jankowski przedstawia obrazki i głosy z gór najwyższych

20:13

11012169_886424858046861_5187536616497286421_n

Magda Kraszewska zaprasza na wernisaż wystawy Bogdana Jankowskiego "Himalaje, Karakorum – obrazki i głosy z gór". Wernisaż odbędzie się 21 marca 2015, o godz. 18.00 w Galerii Sztuki Współczesnej DOM DOKTORA, ul. Stanisława Witkiewicza 19.

(więcej…)

Pożegnanie z Przyjacielem: Wojciech Giełżyński (1930 – 2015)

13:44

w_gielzynski

Dziewiątego maja Wojtek obchodziłby 85.urodziny

Wczoraj wieczorem zadzwoniła Marysia Giełżyńska z bardzo smutną wiadomością – w niedzielę 1 marca odszedł WOJTEK. Od kilku lat ciężko chorował, ale dzielnie walczył, przy pomocy Marysi i przyjaciół. Ostatni raz widziałam Go w listopadzie ubiegłego roku, poznał mnie, pytał co słychać w Zakopanem. Świetnie jeździł na nartach, ale od lat, kiedy tylko zdrowie Mu pozwalało, jeździł w Alpy lub Dolomity. Należał do tego pokolenia, dla którego Zakopane było naprawdę pępkiem świata i nie mógł pogodzić się z tym, co Zakopanemu przyniósł kapitalizm i wolność, tutaj rozumiana jako bezhołowie.

(więcej…)

Jest takie miejsce w Warszawie

22:35

Flora_03sm

To wspaniałe miejsce na posiady z przyjaciółmi

Kiedy jeszcze mieszkałam w Warszawie, Ogrod Botaniczny należał do moich ulubionych miejsc. Wiosną kwitnące azalie i rododendrony, latem szaleństwo różane, jesienią feeria kolorów krzewów i drzew liściastych. Zimą – donice z choinkami, które po świetach Bożego Narodzenia nijak nie chciały przyjąć się na Ursynowie.

(więcej…)