II. Jak spełniają się (podwójnie) marzenia?

20150704_135022

Aż naszedł dzień, w którym znalazłam donice nie tylko piękne, nie tylko mrozoodporne, ale i pochodzące z Włoch.Tego nam było trzeba – bukszpanom i mnie! Oczywiście natychmiast je zamówiam, pojechałam na tydzień do Warszawy (gdzie z rodziną i przyjaciółmi wpaniale spędziłam czas, choć wróciłam z wrednym wirusem, trzymającym mnie do dziś), umawiając się z Panią Małgosią z firmy we Wrocławiu, że donice dojadą do Zakopanego po moim powrocie.

Wróciłam, donice zostały przywiezione przez kuriera nazajutrz, podpisałam co należało i nastapiło wielkie otwarcie wielkiej paczki. A w paczce, zamiast donic, ich skorupy. Rozczarownie i żal były ogromne. Natychmiastowy telefon do Wrocławia i wyjaśnienie Pani Małgosi, że z powodu okresu urlopowego paczkę przygotował, jak widać niewłaściwie, nowy pracownik. I obietnica, że przed weekendem otrzymam nową przesyłkę.

Firma obietnicy dotrzymała, w piątek bardzo skrupulatnie zapakowane donice wraz z podstawkami dotarły do Zakopnego w stanie idealnym, a w sobotę bukszpany uroczyście zostały przesadzone. Po korzeniach zorientowaliśmy się, że był już na to najwyższy czas. 

Teraz spokojnie czekam na zimę, podziwiam zieloną, kulistą urodę bukszpanów,  podkreśloną szlachetną prostotą donic z serii White Garden. I wiem, że to nie ostatnie moje zakupy w tej firmie. Na swoje donice czekają mniejsze bukszpany, wyhodowane z gałązek z palemki wielkanocnej i drzewko laurowe.

http://www.donicewloskie.pl/pl/c/Toscana-Classica-Olive/109

 

Dodaj odpowiedź