Przerwa techniczna z przyczyn (nie)zależnych od autorki

K2 -marzenie o Wielkiej Górze

K2 – drugi co do wysokości (8611 m) szczyt świata. Uważany za najtrudniejszy, ale i najpiękniejszy ze wszystkich ośmiotysięczników.

Na czas jakiś zawieszam prowadzenie bloga. Przepraszam Czytelników (nielicznych wprawdzie, ale wiernie mi towarzyszących od początku tej działalności), ale teraz muszę skupić się na pisaniu relacji z mojej własnej, prywatnej wyprawy na K2.

W tym roku przypada 30. rocznica zdobycia przez Wandę Rutkiewicz tego niezwykłego szczytu. Stanęła na nim w dzień swoich imienin, 23 czerwca 1986 roku – jako pierwsza kobieta i pierwsza z polskich himalaistów. Jednak moja książka o K2 będzie też próbą udokumentowania wszystkich polskich osiągnięć (ale też niepowodzeń i tragedii). Może się wydawać bezczelnością, że  o K2 chce pisać osoba, dla której Tatry są pępkiem górskiego świata. Wytłumaczniem niech będzie, że "K2 – marzenie o Wielkiej Górze" (taki na razie ma tytuł) ma być książką nie tylko o górach, ale też o marzeniach i tęsknotach ludzi, dla których góry najwyższe z różnych powodów są niedostępne.

Liderem wyprawy jest prof. Kazimierz Karolewski (Kraków), Agata Ziętek i Mirek Antos (Kraków) to dwójka szturmowa, dr Piotr Radwan (Warszawa) – opieka medyczna, Ala i Janusz Pazdurowie (Zakopane) odpowiadają za transport, Olek Halak (Warszawa) wziął na siebie rolę Szerpy Nizinnego, wsparcie psychologiczne – Magda Kraszewska (Warszawa-Zakopane), Małgosia Renes (Warszawa) i Marta Zawiła (Zakopane), pomoc we wszystkich nieoczekiwanych trudnościach – Aldona i Tadeusz Klimczakowie (Warszawa – Zakopane), inspiracja i metafizyka – Ewa Landowska (Kraków), patronat medialny – Jan Bortkiewicz (Wrocław) i Wiesław Uchański (Warszawa). Reneta Matusiak (Radom) w ramach współpracy autorskiej zajęła się zbieraniem materiałów o K2, zaś Beata Słama (Zakopane-Warszawa), szefowa Górskiego Domu Kultury, podda gotowy już tekst ostrej, ale jakże potrzebnej obróbce redakorskiej. Fragmenty albumu "K2" Christine de Colombel, poświęcony kobiecej wyprawie na K2 w 1982,  tłumaczy z francuskiego Kasia Józefowicz (Zakopane).

Jest jeszcze jedna osoba, nieznana mi osobiście, ale której historia jest dla mnie inspirującym przykladem, jak to w godzinie próby nie myśli się o sobie – to Miłosz Czechowski, znajomy z FB dzięki Ani Plaszczyk. Podczas tej wyprawy często będę o nim myśleć…

(O Miłoszu nieraz myślałam w styczniu i lutym 2017, podczas leczenia na "Kamczatce", jak nazywam Nową Hutę, ale żadnych wiadomości od Niego i o Nim nie miałam. Teraz Jego brat Krzysztof zawiadomił mnie, że Miłosz odszedł 24 lipca 2017…).

Kibicuje nam całe grono moich przyjaciół i znajomych, których tu wymienić nie sposób, ale oni wiedzą, że są w moich myślach i że bardzo liczę na ich wsparcie. Najtrudniejszą rolę ma moja Rodzina – zakopiańska, łódzka, warszawska i ornecka (chyba tak się odmienia Ornetę?). Nie mogą wyruszyć z nami, muszą czekać na dole, patrzeć na K2 i mocno zaciskać kciuki…

PS W połowie roku 2016 do ekipy dołączył dr Marcin Hetnał (Kraków).

 

Dodaj odpowiedź