Archiwum z Listopad 2017

Za rok niech będzie (prawie) tak samo

19:25

A więc jestesmy przygotowani do zimy. Coraz mocniejsze podmuchy halnego skłoniły mnie do chwycenia za sekator i wycięcia resztek bylin. Po halnym najczęściej sypie śnieg, toteż trzeba zdążyć przed zimą i uporządkować, co się da. Ogród opustoszał, ale wiosną dzięki cięciu irysy, pysznogłówki, nawłocie, marcinki i inne byliny będą bujniesze. Róże w pojemnikach, ustawione pod płotem, przy pierwszych poważnych mrozach zostaną osłonięte cetyną, czyli gałązkami z naszych smreków, które padły ofiarą cięć zapobiegawczych (stykały się z przewodami elektrycznymi). Tak to popracowałam w tegoroczne urodziny.

(więcej…)

Moje sny bywają piękniejsze niż moja jawa

20:25

Z całego dnia najmilsza jest chwila, kiedy wszystko, co było do zrobienia, jest zrobione i mogę wsunąć się pod kołdrę. Nim zgaszę lampkę i zwinę się w kłębek, zawsze czytam kilkanaście stron książki, na którą za dnia muszę kraść czas. Teraz jest to „Inne życie” – biografia Jarosława Iwaszkiewicza pióra Radosława Romaniuka.

(więcej…)

Warszawa: niedziela, 13 listopada 2016

23:02

Rok temu w niedzielne popołudnie stawiłam się na Wołoskiej, d. Komarowa – za czasów, gdy mieszkałam z rodzicami na Mokotowie, przy Al. Niepodeglości. W tamtych latach nie miałabym szans na przyjęcie do szpitala Ministerstwa Spraw Wewnetrznych, a teraz, proszę bardzo. Wystarczyło skierowanie od lekarza rodzinnego z Zakopanego i sprawa była załatwiona.

(więcej…)