Archiwum kategorii ‘Bez kategorii’

31 grudnia 2011 roku

20:34

 

ZBYSZKOWI

Od nadziei i strachu uwolnieni, dziekujmy bogom, jacykolwiek  i gdziekolwiek są, krótką modlitwą dziekczynną za to, że żadne życie nie trwa wiecznie, że umarli nie wstają z grobów i że nawet najbardziej znużona rzeka dociera w końcu do morza.

(John Donne)

Dotarłeś dziś do swojego Morza, Braciszku.

Lider wrócił w Tatry

09:36

W piątkowe popołudnie, 26 sierpnia na symbolicznym cmentarzu w Sanktuarium Maryjnym na Wiktorówkach po mszy św. odprawionej przez o. Marcina, została poświęcona tablica Lidera – Andrzeja Zawady. Upamiętnia ona 40. rocznicę zdobycia dziewiczego szczytu Kuyang Chhish (7852 m) w Karakorum przez polską wyprawę, kierowaną przez Lidera.  W uroczystości wzięła udział Anna Milewska, żona Andrzeja Zawady. Fot. Zdzisław Chmiel

(więcej…)

Czy znajdzie dom? Znalazł!

19:53

Tak  mógłby wyglądać Kudłatek, gdyby…

… znalazł się ktoś, kto go przygarnie, zapewni trochę serca, pełną miskę  i co jakiś czas wyszczotkuje. W Tygodniku Podhalańskim z ubiegłego tygodnia pisałam o psie podobnym do tego na zdjęciu, prosząc o pomoc w znalezieniu mu nowego domu. Jesienią 2010 został porzucony przed sklepem na Pardałówce. Całą zimę przebiedował blisko sklepu, zapewne w nadziei, że jego pan wróci. Pan nie wrócił, okoliczni mieszkańcy dokarmiali go, ale nikt nie zdecydował się na adopcję. Pewnie dlatego, że Kudłatek z dnia na dzień dziczał i coraz bardziej był nieufny wobec ludzi.

Piątek, 27 maja – Kudłatek vel Franek (jak nazywała go jedna z Małgoś) ma już dom! Mili, serdeczni  Państwo ze Skawy przyjechali i cierpliwie czekali, aż psiak pod wpływem leków uspokajających pozwoli zanieść się do samochodu. Pojechał do domu z ogrodem, będzie miał kumpla, szczeniaka komondora (węgierski pies pasterski) i pełną rodzinę. Święty Franciszek pomógł, a my z Małgosią R. poznałyśmy przemiłych ludzi. Dziękujemy Pani Joannie i Józefowi!

(więcej…)

Niedzielny grzech obżarstwa

21:53

Krokusy  z Bachledzkiego Wierchu. Fot. Wojciech Skarbek-Woyczyński

Bachledzki Wierch, grzbietem którego biegnie żółty szlak Jana Kasprowicza prowadzący na Harendę, to chyba jeden z ostatnich już tak rozległych i pozbawionych siedzib ludzkich kawałek ziemi w granicach Zakopanego. Na szczęście został objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego jako tereny zielone, więc może nie zostanie zeszpecony apartamentowcami czy pensjonatami wielkością przypominającymi miejskie bloki.

(więcej…)

Pyszny chlebek Danusi z ziarenkami na zakwasie

20:40

Chyba zacznę kolekcjonować przepisy na pieczenie domowego chleba.  Tym razem przepis przysłała Ewa Czownicka, moja przyjaciółka z Ursynowa. Ewo, ale skąd brać zakwas, jeśli nie masz przyjaciół-piekarzy? Wychodzi na to, że na początku jest zawsze zakwas z poprzedniego pieczenia. Co mają robić debiutanci? PS. Już wiem, jak zrobić zakwas: http://www.chleb.info.pl

Ilość składników można proporcjonalnie zmniejszać. Z receptury podanej niżej wychodzi około 3 kg chleba. Potrzebne są dwie długie foremki lub jedna długa i dwie mniejsze. Lepsze są foremki trochę głębsze, bo chleb się nie wysusza i nie twardnieje. Chlebek Danusi odpowiednio przechowywany (nie w torbie foliowej) nadaje się do jedzenia  nawet przez 2 tygodnie i dłużej. Staje się mniej wilgotny, ale dzięki temu można go kroić na prawdziwie cieniutkie kromeczki. Wtedy lubię go najbardziej! Nigdy nie pleśnieje i daje się jeść do ostatniej kromki. Życzę powodzenia i przede wszystkim smacznego!

(więcej…)