Archiwum kategorii ‘Moje książki’

Teraz głos ma Wanda…

16:20

Od momentu wydania książki Anny Kamińskiej o Wandzie Rutkiewicz, coraz częściej dostaję maile i telefony z pytaniem, co sądzę o tej książce. Na razie jestem w połowie lektury, więc byłoby nieuczciwością oceniać całość.

(więcej…)

Przerwa techniczna z przyczyn (nie)zależnych od autorki

20:09

K2 -marzenie o Wielkiej Górze

K2 – drugi co do wysokości (8611 m) szczyt świata. Uważany za najtrudniejszy, ale i najpiękniejszy ze wszystkich ośmiotysięczników.

Na czas jakiś zawieszam prowadzenie bloga. Przepraszam Czytelników (nielicznych wprawdzie, ale wiernie mi towarzyszących od początku tej działalności), ale teraz muszę skupić się na pisaniu relacji z mojej własnej, prywatnej wyprawy na K2.

(więcej…)

"To jeszcze nie koniec…"

21:46

Róża dla Wandy. Fot. Ewa Czownicka

Taki tytuł nadała Wiola Obuchowska (dziękuję Jej i Pani Ewie Maślance, szefowej "Radomskiej 13", za ten wieczór) spotkaniu z Czytelnikami moich książek przy okazji promocji trzeciego wydania "Na jednej linie". To rzeczywiście nie koniec, choć początek listopada skłania raczej do rozmyślań nad kwestiami ostatecznymi, nad sprawami zmierzającymi powoli do końca. Nie pożegnałam się jednak z górami najwyższymi, opowiadając o Wandzie, o jej dążeniu do życia w górach i górami, opowiadałam też pośrednio o sobie. Wanda powtarzała niejednokrotnie, że każdy ma swój Mount Everest do zdobycia. Nawet jeśli pierwszy "atak szczytowy" nie powiedzie się, trzeba ponawiać próby. Teraz ja muszę zastanowić się, gdzie leży mój Everest i jak zorganizować wyprawę. A może trzeba będzie samotnie zdobywać szczyt, jak zdarzało się to Wandzie? (więcej…)

Wieczór przy Radomskiej 13

22:41

W niedzielę rano jadę do Krakowa autobusem, potem jakiś pociąg do Warszawy. Zostawiam sobą zakopiańską kampanię wyborczą i pięciu kandydatów na burmistrza, w tym jednego wiceburmistrza, który dotychczas grał w naszej drużynie. W ostatniej chwili zmienił barwy, czym sprawił nam nie tylko niemiłą niespodziankę z politycznego punktu widzenia, ale przede wszystkim osobistą przykrość. Wydaje się, że i on nie czuje się z tym dobrze. Szkoda… Warszawa tym razem to nie tylko tradycyjne odwiedziny cmentarzy, spotkania rodzinne i przyjacielskie, wystawy, może jakiś teatr czy kino. W czwartek, 4 listopada,  o osiemnastej w Centrum Artystycznym Radomska 13, spotkam się z Czytelnikami, promując trzecie wydanie "Na jednej linie". Autorką jest Wanda Rutkiewicz, ja – współautorką. (więcej…)

Powrót do czasu zaprzeszłego

22:31

Ursynów, wrzesień 1988 –  „kuchenne rozmowy istotne”

Dziś otrzymałam paczkę z ISKIER, a w niej kilka autorskich egzemplarzy III wydania „Na jednej linie”. Autorka: Wanda Rutkiewicz, współpraca autorska: Ewa Matuszewska. W Zakopanem zimno i mokro, brak słońca doprowadza ludzi do zachowań depresyjnych, druga tura wyborów nie napawa optymizmem, toteż przesyłka ta stała się tym radośniejszym, że nieoczekiwanym wydarzeniem. Pamietam, jak cieszyłyśmy się, gdy w końcu, po latach, ukazało się pierwsze wydanie naszej książki.Obiecywałyśmy sobie, że to dopiero początek współpracy przy dalszych książkach o górach, jednak mimo ambitnych planów „literackich”  wróciłyśmy do tego, co było treścią codziennego życia każdej z nas – Wanda do organizowania wypraw w Himalaje i wspinania się, ja do pracy w redakcji i coraz śmielszych prób pisania. I tak już zostało do końca…

(więcej…)