Archiwum kategorii ‘Przemyślenia’

Śmierć w weneckich dekoracjach

21:31

"Śmierć w Wenecji", "Nie oglądaj się teraz" i jeszcze kilka filmów, w których Wenecja jest tłem dla ostatnich dni, tygodni czy miesięcy, spedzanych przez bohaterów na tym łez padole . Najpiękniejsze miasto na świecie, a zarazem miasto umierające, powoli pochłaniane przez morze. Lech Majewski swój film, inspirowany tryptykiem "Ogród rozkoszy ziemskich" Hieronimusa Boscha, również zrealizował w Wenecji. Ponownie (po projekcji telewizyjnej) obejrzałam ten film w Klubie Filmowym na Głodówce w poniedziałek. Miał być tam również Lech Majewski, jednak perturbacje lotnicze zatrzymały go w USA. Ale jak zapewnia Marek Tomalik, szef i animator filmowych wieczorów na tle najpiękniejszej panoramy Tatr, reżyser obiecał spotkać się z widzami we wrześniu. 

(więcej…)

Trudne Święta Zmartwychwstania Pańskiego

16:39


Salvadore Dali "Ukrzyżowanie"

Palemki i palmy kolorowe, małe i ogromne, kraszanki, pisanki, zajączki, kurczaczki, święconki niesione w Wielką Sobotę do kościołów w koszyczkach i koszach, słowem cały ten sztafaż próbujący uślicznić i coraz bardziej skomercjalizować najbardziej przejmujące i pełne mistyki swięta. Bo cóż może być bardziej przerażającego i okrutnego niż śmierć Boga w ludzkiej postaci, zadana przez ludzi, dla zbawienia których tę haniebną śmierć na krzyżu zgodził się ponieść? Cóż może być bardziej radosnego i tajemniczego niż Jego zmartwychwstanie?

(więcej…)

Zmęczenie materiału?

19:40

Kalabria – morze, piaszczysta plaża i skały. Tak wygląda marzenie…

Przede wszystkim dziękuję wszystkim głosującym na mojego bloga, zwłaszcza Panu Jurkowi, wspierającemu  mnie mocno dobrym słowem i działaniami promocyjnymi. Nie zmieściłam się wprawdzie w pierwszej dziesiątce, ale przecież nie to jest najważniejsze. Być może dzięki konkursowi zyskałam większe grono Czytelników, poznałam ciekawe blogi i z pewnością będę do nich zaglądać. Zaniedbałam trochę własne blogowanie, do pisania książek też jakoś nie mogę się zabrać. Pocieszam się, że to chwilowe, opóźniony skutek przemęczenia i zniechęcenia kampanią wyborczą. Wygraliśmy, tyle że po drodze coś bezpowrotnie zostało utracone.

(więcej…)

Utajone życie równoległe

21:18

Wnętrze z mego snu kolorytem przypominało warszawską  ”Zadrę”

Odkąd pamiętam, sny, własne i cudze, fascynowały mnie, prowokowały do zastanawiania się, czy i w jaki sposób wpływają na życie na jawie. I na odwrót – na ile rzeczywistość ma wpływ na to, co nam się śni. Swoje sny w dzieciństwie opowiadałam Babci Michalinie, a ona zawsze starała się  je wytłumaczyć. I tak gdy śniłam o wodzie, ważne było, czy o brudnej, czy o czystej. Brudna, stojąca  zapowiadała choroby, kłopoty i przykrości, czysta, a do tego płynąca, z piaszczystym dnem – podróże w dalekie kraje. Małe dziecko też nie było zwiastunem dobrych nowin, a wypadające zęby – śmierć lub ciężka choroba gwarantowane! Dość wcześnie, jako nastolatka,  zapoznałam się z Freuda teorią snów, zawartą w dziele “O marzeniach sennych”. Jednak freudowska interpretacja marzeń sennych, opierająca się na psychoanalizie, zdecydowanie różniła się od tłumaczeń Babci Michaliny!

(więcej…)

Emigruję do Oksytanii!

20:46

Sergio Berardo, lider zespołu Lou Dalfin z flagą Oksytanii.

Długa przerwa w pisaniu, ale o czym tu pisać? Przeżyłam już kiedyś emigrację wewnętrzną (nie starczyło odwagi i determinacji, by wybrać zewnętrzną, a może najzwyczajniej trudno było mi się rozstać z Polską). Teraz wysłuchując doniesień spod pałacu prezydenckiego, oglądając “obrońców krzyża” czy czytając rozważania publicystów z lewa i prawa (bo o centrum nie ma już mowy), zastanawiam się, czy nie popełniłam błędu. Za późno, by go naprawić, więc trzeba znaleźć sobie jakiś zakątek świata, do którego można uciekać choćby tylko w wyobraźni i marzeniach. (więcej…)