Archiwum kategorii ‘Publicystyka’

Naszły mnie sentymentalne wspomnienia…

22:09

Na ogół  nie zwracam uwagi  na nowe tytuły prasy kobiecej, pojawiające się nagle na rynku  i nagle znikające. Zresztą treści w nich zawarte powtarzają się, te same twarze celebryckie, znane z tego, że są znane, te same reklamy – słowem, niczego w nich dla siebie nie znajduję. Przeglądam je czasem w poczekalni przed wizytą u kosmetyczki czy dentysty, traktując niczym gumę do żucia dla oczu. Są jednak dwa wyjątki, a właściwie trzy: Twój Styl (czytany od pierwszego numeru), Wysokie Obcasy i Wysokie Obcasy Extra.

(więcej…)

Wyjątkowy „prezent” jubileuszowy

12:48

25 czerwca minęła  65. rocznica powołania Państwowego Instytutu Wydawniczego, jednego z największych i najbardziej znanych wydawnictw w Polsce. Ku żalowi czytelników to już ostatni jubileusz wydawnictwa w dotychczasowej formule.1 lipca miała się rozpocząć  się  likwidacja PIW, związana z jego trudną sytuacją finansową. Dorobek wydawnictwa zostanie prawdopodonie przekazany jednej z instytucji podległych Ministerstwu Kultury, która przejmie prawa autorskie do książek i serii wydawniczych, bibliotekę i logo firmy.

(więcej…)

Chwila ciszy przed burzą

21:26

Październik  w Dolinie Małej Łąki. Fot. Regina Watycha

Tak się składa, że odkąd mieszkam w Zakopanem, rzadko chodzę w Tatry. To chyba przypadłość większości zakopiańczyków – codziennie patrzymy na Giewont z absolutną pewnością, że on był, jest i będzie. I że  poczeka na nas. Mijają dni, pory roku, a Giewont wciąż czeka. Lubię, kiedy przyjeżdżają  przyjaciele z Warszawy, bo wówczas ruszam z nimi w góry, nie przyznając się, że im to zawdzięczam. Tej jesieni muszę przełamać się i wykorzystywać każdą wolną chwilę na wędrowanie  po Tatrach, o tej porze roku najpiękniejszych. Niewielu turystów spotyka się teraz na szlakach, są to najczęściej ludzie dobrze wyekwipowani, świadomi uroków, ale też zagrożeń, jakie niesie ze sobą późna jesień tatrzańska. Zawsze mówią „dzień dobry” spotkanym na szlaku i nie reagują nieopisanym zdumieniem, gdy się  ich pozdrowi. Dla mnie październikowe i listopadowe weekendy (do 21 listopada) będą jedyną okazją do odreagowania stresujących dni powszednich kampanii wyborczej. (więcej…)

Powstanie Warszawskie a Zakopane

22:37

W ubiegłym roku, w 65. rocznicę Powstania Warszawskiego, w kościele Najświętszej Rodziny, z udziałem władz miasta, została odprawiona msza upamiętniająca tę rocznicę. Dzięki Janowi Kępskiemu z Urzędu Miasta, odpowiadającemu za obronę cywilną i sprawy wojskowe, o godzinie siedemnastej odezwały się syreny alarmowe. Pan Jan, by je włączyć (a może to zrobić tylko on), opóźnił o dzień wyjazd na urlop. W przeciwieństwie do Warszawy, Zakopane nie zatrzymało się na symboliczną minutę. Na Krupówkach wakacyjny tłum zapewne niczego nie dosłyszał, ogłuszony nadmiarem decybeli, atakujących z każdej knajpy. (więcej…)

Bursztyny i korale

15:23

Tekst „Bursztyny i korale” został opublikowany w Podkowiańskim Magazynie Kulturalnym (JESIEŃ-ZIMA 2009). Nie da się ukryć, że Sopot budzi moją coraz większą  sympatię, choć Zakopanemu będę wierna póki się da. A tak na marginesie – oba miasta mają jeszcze coś bardzo spektakularnie wspólnego. Krzywy Dom na Monciaku i Krzywe  Latarnie na Krupówkach. Poza tym urzędy miejskie Sopotu i Zakopanego znajdują się przy ulicach mających tego samego patrona – Tadeusza Kościuszkę. (Fot. UM Sopot/UM Zakopane)

(więcej…)