<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ewa Matuszewska &#34;Po mojemu&#34;</title>
	<atom:link href="http://ewamatuszewska.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ewamatuszewska.pl</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 Feb 2012 17:19:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
		<item>
		<title>17 lutego obchodziliśmy Dzień Kota!</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/19/17-lutego-obchodzilismy-dzien-kota/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/19/17-lutego-obchodzilismy-dzien-kota/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 17:17:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3703</guid>
		<description><![CDATA[Fox (niewątpliwy Pies) i Puma (Kot całą gębą). Fot. Wojciech Skarbek-Wojczyński Nie znalazłam w internecie informacji na temat Dnia Psa, choć Psom też się z pewnością taki dzień należy. Być może niezby starnnie szukałam, przejęta zabiegiem Pumy, kt&#243;ry ona zdecydowanie lepiej zniosła niż my. Niestety, Puma jest Kotką ceniącą wolność nade wszystko, więc zachodziła obawa, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/02/SDC10165-Resizer-518x330.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3706" height="191" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/02/SDC10165-Resizer-518x330-300x191.jpg" title="SDC10165-Resizer-518x330" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: center; "><strong>Fox (niewątpliwy Pies) i Puma (Kot całą gębą). Fot. Wojciech Skarbek-Wojczyński</strong></p>
<p style="text-align: justify; ">Nie znalazłam w internecie informacji na temat Dnia Psa, choć Psom też się z pewnością taki dzień należy. Być może niezby starnnie szukałam, przejęta zabiegiem Pumy, kt&oacute;ry ona zdecydowanie lepiej zniosła niż my.</p>
<p><span id="more-3703"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Niestety, Puma jest Kotką ceniącą wolność nade wszystko, więc zachodziła obawa, że jej nocne rajdy skończą się przych&oacute;wkiem. Trzeba więc było podjąć trudną decyzję &#8211; sterylizacja czy środki hormonalne? Po długich konsultacjach z lekarzami weterynarii i właścicielami kotek, wybraliśmy rozwiązanie jedynie możliwe. Patrząc na traktowanie zwierząt w Polsce, a na Podhalu zwłaszcza, &nbsp;doszliśmy do wniosku, że nie możemy dopuścić do pojawiania się na świecie kolejnych &nbsp;kociąt, kt&oacute;rych nikt by nie chciał wziąć.</p>
<p style="text-align: justify; ">Tak więc zafundowaliśmy naszej Pumie Dzień Kota specyficzny bardzo, ale jeśli dzięki temu przestanie znikać na całe noce i nie przyniesie nam potomstwa, było to jednak konieczne. Nie wiem, kto to powiedział, że nie należy mnożyć byt&oacute;w ponad konieczność, ale miał dwustuprocentowa rację, przynajmniej w odniesieniu do kot&oacute;w.Teraz tylko trzeba dbać o dietę Pumy, by nie stała się zwalistym klocem. Ale o to zadba też Fox, nieustannie w ruchu, goniący wiatr, ptaki i wszystko, co się rusza na niebiei ziemi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/19/17-lutego-obchodzilismy-dzien-kota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>69. urodziny Wandy</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/04/69-urodziny-wandy/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/04/69-urodziny-wandy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Feb 2012 20:53:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3689</guid>
		<description><![CDATA[&#160; O tym, co mieściło się pomiędzy 4 lutego 1943 roku a 13 maja 1992, powstało kilkadziesiat artykuł&#243;w, kilka książek (r&#243;wnież moich) i film&#243;w dokumentalnych. Żaden z filmowc&#243;w nie zmierzył się &#160;z fabularnym filmem o Wandzie Rutkiewicz, choć jej życie to niemal gotowy materał na scenariusz. Piękna i silna kobieta, zdobywająca piękne i niebezpieczne szczyty. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left; ">&nbsp;</p>
<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/02/Wanda.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3690" height="197" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/02/Wanda-300x197.jpg" style="text-align: left; " title="Wanda" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify; ">O tym, co mieściło się pomiędzy 4 lutego 1943 roku a 13 maja 1992, powstało kilkadziesiat artykuł&oacute;w, kilka książek (r&oacute;wnież moich) i film&oacute;w dokumentalnych. Żaden z filmowc&oacute;w nie zmierzył się &nbsp;z fabularnym filmem o Wandzie Rutkiewicz, choć jej życie to niemal gotowy materał na scenariusz.</p>
<p><span id="more-3689"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Piękna i silna kobieta, zdobywająca piękne i niebezpieczne szczyty. Podziwiana i zaszczuwana, otoczona ludźmi, ale spedzająca samotnie święta Bożego Narodzenia i swoje urodziny (jeśli akurat była w kraju). Nie potrafię wyobrazić sobie, jak żyłaby teraz, choć nie myślę, że odeszła w odpowiednim momencie, nie doczekawszy czas&oacute;w, kiedy g&oacute;ry stały się miejscem zmagań o medialną sławę. W dniu jej urodzin&nbsp;nasuwa mi się&nbsp;sporo niewesołych refleksji, może dlatego, że i mnie lat przybywa. A Wanda pozostaje wciąż taka sama &#8211; marząca o Koronie Himalaj&oacute;w, nie poddająca się słabości, choć coraz słabsza. Wspinająca się na szczyty wyższe niż Himalaje&#8230;</p>
<p style="text-align: justify; "><strong>Zobacz też:&nbsp;<a href="http://test.zakopanedlaciebie.pl/pl/aktualnosci/wspomnienie-o-wandzie-rutkiewicz.html" target="_blank">Zakopane dla Ciebie</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/04/69-urodziny-wandy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hipnotyzująca tęcza dźwięków</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/01/30/hipnotyzujaca-tecza-dzwiekow/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/01/30/hipnotyzujaca-tecza-dzwiekow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 11:23:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3672</guid>
		<description><![CDATA[MANASUNA to muzyczne spotkanie dźwiękowych świat&#243;w: wsp&#243;łczesnej muzyki elektronicznej, etnicznej oraz klasycznej. Niecodzienna wrażliwość muzyk&#243;w i otwartość na poszukiwanie nowych horyzont&#243;w muzycznych doprowadziły do stworzenia zespołu o szerokim spectrum brzmień i możliwości interpretacji. Wykorzystywane przez Manasuna (Monsun) instrumenty, m.in.: indyjski sitar i taus, indyjski i perski santur, turecki saz, austarlijskie didgeridoo, wiolonczela, skrzypce, bębny i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/01/eqm_bb_popup.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3679" height="224" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/01/eqm_bb_popup-300x224.jpg" title="eqm_bb_popup" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">MANASUNA to muzyczne spotkanie dźwiękowych świat&oacute;w: wsp&oacute;łczesnej muzyki elektronicznej, etnicznej oraz klasycznej. Niecodzienna wrażliwość muzyk&oacute;w i otwartość na poszukiwanie nowych horyzont&oacute;w muzycznych doprowadziły do stworzenia zespołu o szerokim spectrum brzmień i możliwości interpretacji. Wykorzystywane przez Manasuna (Monsun) instrumenty, m.in.: indyjski sitar i taus, indyjski i perski santur, turecki saz, austarlijskie didgeridoo, wiolonczela, skrzypce, bębny i flety z r&oacute;żnych stron świata oraz nowoczesna elektronika, nadają kompozycjom unikalnego brzmienia i klimatu z bajecznego, nieodkrytego świata, tworząc hipnotyzującą tęczę dźwięk&oacute;w. <strong><a href="http://soundcloud.com/manasuna/manasuna-demo-song" target="_blank"><span style="color:#0000cd;">Posłuchajmy więc hipnotyzującej tęczy dźwięk&oacute;w&#8230;</span></a></strong></p>
<p><span id="more-3672"></span></p>
<p>Muzycy: Rafał Gładysz &#8211; instrumenty elektroniczne, futujara, kaval, Szymon Pawlas &#8211; wiolonczela, Karol Kempny &#8211; szkrzypce, Paweł Podsiadło &#8211; śpiew gardłowy, tabla, didgeridoo, beatbox, kaoss pad, Grzegorz Sur&oacute;wka &#8211; wavedrum,&nbsp; bęben ramowy, misy tybetańskie, djembe, darbuka i&nbsp; Tomasz Podg&oacute;rski &#8211; sitar, taus, santur, saz, tar, kanun, oud, rabab, rewap, gitara, sampling.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong><a href="http://ewamatuszewska.pl/www.manasuna.com/" target="_blank"><span style="color:#000080;">www.manasuna.com</span></a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/01/30/hipnotyzujaca-tecza-dzwiekow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>31 grudnia 2011 roku</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/31/31-grudnia-2011-roku/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/31/31-grudnia-2011-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 20:34:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3654</guid>
		<description><![CDATA[&#160; ZBYSZKOWI Od nadziei i strachu uwolnieni, dziekujmy bogom, jacykolwiek &#160;i gdziekolwiek są, kr&#243;tką modlitwą dziekczynną za to, że żadne życie nie trwa wiecznie, że umarli nie wstają z grob&#243;w i że nawet najbardziej znużona rzeka dociera w końcu do morza. (John Donne) Dotarłeś dziś do swojego Morza, Braciszku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/krajobrazy.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3655" height="300" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/krajobrazy-300x300.jpg" title="krajobrazy" width="300" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-size:14px;"><strong>ZBYSZKOWI</strong></span></p>
<p><span style="font-size:14px;"><strong><em>Od nadziei i strachu uwolnieni, dziekujmy bogom, jacykolwiek &nbsp;i gdziekolwiek są, kr&oacute;tką modlitwą dziekczynną za to, że żadne życie nie trwa wiecznie, że umarli nie wstają z grob&oacute;w i że nawet najbardziej znużona rzeka dociera w końcu do morza. </em></strong></span></p>
<p><span style="font-size:14px;"><strong>(John Donne)</strong></span></p>
<p><span style="font-size:14px;"><strong>Dotarłeś dziś do swojego Morza, Braciszku.</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/31/31-grudnia-2011-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Radości, miłości i nadziei!</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/24/radosci-milosci-i-nadziei/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/24/radosci-milosci-i-nadziei/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Dec 2011 10:48:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3635</guid>
		<description><![CDATA[W szufladzie stołu pełniacego rolę biurka spoczywają niezapisane kartki świąteczne, choć niekt&#243;re zaadresowane do rodziny, przyjaci&#243;ł, bliskich mi ludzi, od kilku lat czekajace na m&#243;j czas wolny,.Ciągły wyrzut sumienia, że zn&#243;w zabrakło mi czasu i determinacji, by je wypełnić serdeczną treścią i wysłać gdzie należy. Mam nadzieję, że ci wszyscy, kt&#243;rych mam w sercu i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center; "><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_0404-1-Resizer-518x330.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3643" height="191" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_0404-1-Resizer-518x330-300x191.jpg" title="IMG_0404 (1)-Resizer-518x330" width="300" /></a></p>
<p><span style="text-align: justify; ">W szufladzie stołu pełniacego rolę biurka spoczywają niezapisane kartki świąteczne, choć niekt&oacute;re zaadresowane do rodziny, przyjaci&oacute;ł, bliskich mi ludzi, od kilku lat czekajace na m&oacute;j czas wolny,.Ciągły wyrzut sumienia, że zn&oacute;w zabrakło mi czasu i determinacji, by je wypełnić serdeczną treścią i wysłać gdzie należy. Mam nadzieję, że ci wszyscy, kt&oacute;rych mam w sercu i pamięci, wiedzą doskonale, że zawsze, niezależnie od świąt wszelakich, życzę im <strong>w s z y s t k i e g o</strong>.</span></p>
<p><span id="more-3635"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Prawdę powiedziawszy, wyrzuty sumienia mam nieco mniej dokuczliwe, odkąd rozpowszechniło się wysyłanie kartek światecznych instytucjonalnych, pocztą prawdziwą i elektroniczną. Jakoś nie budzi mojej aprobaty ten nowoczesny spos&oacute;b komunikowania się w tradycyjne święta. Wolę porozmawiać, choćby przez telefon, podać rekę, przytulić i ucałować (choć nie w te święta, zapowiadające się pod znakiem przeziębienia, kataru i kichania).</p>
<p style="text-align: justify; ">Pozwolę więc sobie piękne, serdeczne życzenia zdrowych, spokojnych i prawdziwie rodzinnych ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA przekazać za pośrednictwem <strong>Po mojemu</strong> wszystkim Czytelnikom, Przyjaciołom, a także Krewnym i Znajomym Kr&oacute;lika!&nbsp;Radujmy się Dobrą Nowiną! A mnie, kochani, życzcie czasu, spokoju i ciszy!</p>
<p style="text-align: justify; ">PS. Aniołek przyfrunął od Mirka Antosa&ndash; dzięki kt&oacute;remu mogło&nbsp;powstać <a href="http://zakopanedlaciebie.pl/" target="_blank"><strong>Zakopane dla Ciebie</strong></a>,&nbsp;dajace mi tak wiele radości i satysfakcj.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/24/radosci-milosci-i-nadziei/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziwne, ale miłe urodziny</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/12/dziwne-ale-mile-urodziny/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/12/dziwne-ale-mile-urodziny/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 23:56:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3619</guid>
		<description><![CDATA[&#160; &#34;Koliba&#34; 25 listopada 2011. Fot. Piotr Kyc Zn&#243;w wyjatkowo długa przerwa w pisaniu blogowym. Wszystkie siły intelektualne i zarywane noce nadal idą na konto &#34;Zakopanego dla Ciebie&#34;. Jednak muszę dopełnić obowiązku kronikarskiego i odnotować kolejne nietypowe urodziny (po tych sprzed trzech lat w Turynie). Ten bukiet, kt&#243;rym triumfalnie wymachuję, to nie dla mnie &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/382153_316309388382367_100000099264153_1302171_350420427_n.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3620" height="198" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/382153_316309388382367_100000099264153_1302171_350420427_n-300x198.jpg" title="382153_316309388382367_100000099264153_1302171_350420427_n" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: center; ">&quot;Koliba&quot; 25 listopada 2011. Fot. Piotr Kyc</p>
<p style="text-align: justify; ">Zn&oacute;w wyjatkowo długa przerwa w pisaniu blogowym. Wszystkie siły intelektualne i zarywane noce nadal idą na konto &quot;Zakopanego dla Ciebie&quot;. Jednak muszę dopełnić obowiązku kronikarskiego i odnotować kolejne nietypowe urodziny (po tych sprzed trzech lat w Turynie). Ten bukiet, kt&oacute;rym triumfalnie wymachuję, to nie dla mnie &#8211; za chwilę wręczę go Maćkowi Pinkwartowi, autorowi tekstu do albumu &quot;Przedwojenne Tatry. Zakopane i Podhale&quot;, bardzo staranne wydanego przez Wydawnictwo RM, a kt&oacute;rego promocja miała miejsce w &quot;Kolibie&quot; akurat w moje urodziny.</p>
<p><span id="more-3619"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">&quot;Koliba&quot; była wypełniona po brzegi, więc mogę uznać, że dzięki Maćkowi urodziny miałam udane, choć tylko parę os&oacute;b o nich wiedziało. Nie warto rozwodzić się nad czasem, kt&oacute;rego coraz mniej i nie należy go marnować (na marnych ludzi, głupie sprawy i wszelkiego rodzaju podłostki). Jednak zawsze w okolicach urodzin przypominam sobie opowiadnie Ray&#39;a Bradburry&#39;ego ze zbioru opowiadań &quot;Mniszkowe wino&quot;. Historia piękna w swym smutku, choć z iskierką nadziei. Akcja dzieje sie w latach 30. XX wieku. Ot&oacute;ż młody dziennikarz zamieszkał w niewielkiej mieścinie w kt&oacute;rymś z południowych stan&oacute;w USA. Kt&oacute;regoś dnia w miejscowej gazecie przeczytał ogłoszenie o jakiejś imprezie, w kt&oacute;rej miała uczestniczyć panna jakaś tam (nie pamietam dokładnie szczeg&oacute;ł&oacute;w, ale chodzi mi przede wszystkim o nastr&oacute;j tego opowiadania). Na zdjęciu zobaczył piekną, młodą dziewczynę i z miejsca zakochał się w niej. Zdobył jej adres, telefon chyba też i za wszelką cenę chciał się z nią spotkać. Długo nie wyrażała zgody, aż w końcu doszło do spotkania.</p>
<p style="text-align: justify; ">W ogrodzie, przy&nbsp;stoliku&nbsp;nakrytym &nbsp;do popołudniowej herbaty siedziała siwiutka staruszeczka ze śladami oszałamiającej urody. To była dziewczyna ze zdjęcia, kilkadziesiąt lat starsza. Okazało się, że &nbsp;redakcja zawsze zamieszcza to zdjęcie, jeśli tylko jest okazja do napisania o pani X. &nbsp;I ona, i redaktorzy gazety traktowali to jak niewinny żart, przecież w miasteczku wszyscy wiedzą, jak teraz wyglada. Poczatkowa konfuzja młodego człowieka zamieniała się powoli w fascynację tą niezwykła kobietą, z kt&oacute;ra rozmawiało mu się tak dobrze, jak z żadną r&oacute;wieśniczką. Patrzył na starą kobietę, a w sercu miał jej obraz sprzed lat. Nie m&oacute;gł uwolnić się od tej absurdalnej miłości, tym bardziej, że spotykając się nadal z panią X coraz bardziej cierpiał z powodu rozminięcia się ich w czasie.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">Łączyło ich tak wiele, na wiele spraw patrzyli tak samo, lubili nawet ten sam rodzaj lod&oacute;w, kt&oacute;re mało kto lubi &#8211; cytrynowe. Pani X czuła, że zbliża się jej kres, wiedziała że po jej śmierci młody człowiek będzie cierpiał w dw&oacute;jnas&oacute;b. Kt&oacute;regoś popołudnia opowiedziała, jak się czuje, gdy rano patrząc w lustro widzi pomarszczonego, starego smoka (jaszczura?), kt&oacute;ry pożarł śnieżnobiałego łabedzia. Ale w tej strasznej skorupie łabędź jest i przyjdzie pora, kiedy się od niej uwolni. I obydwoje wiedzieli, jaką cenę trzeba będzie zapłacić za wolność łabędzia.&nbsp;Opowiedziała mu też, że za jakis czas, kiedy już &nbsp;przestanie za nią tęsknić i pogodzi się z jej odejściem, spotka młodą, r&oacute;wnie piekną jak ona kiedyś dziewczynę, zamawiającą w kawiarni lody cytrynowe&#8230;</p>
<p style="text-align: justify; ">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/12/dziwne-ale-mile-urodziny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Między Łomnicą a Rzymem</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/11/18/miedzy-lomnica-a-rzymem/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/11/18/miedzy-lomnica-a-rzymem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Nov 2011 19:32:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3580</guid>
		<description><![CDATA[Wiele, wiele lat temu m&#243;j Przyjaciel od &#160;niemal zawsze, czyli Olek Halak, &#34;Kaziem&#34; zwany, z okazji kt&#243;rychś &#160;tam moich urodzin (choć nie budzących grozy, jak te zbliżające się) podarował mi &#34;Od Łomnicy do Mont Blanc&#34; ze znakomitej serii &#34;W skałach i lodach świata&#34;. Dedykacja była w&#243;wczas następująca: W pierwszą rocznicę wsp&#243;lnego przejścia zimowego Masywu Bielańskiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify; "><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/11/jaroslaw-mikolajewski-rzymska-komedia-2011-11-03-530x577-Resizer-518x330.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3582" height="300" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/11/jaroslaw-mikolajewski-rzymska-komedia-2011-11-03-530x577-Resizer-518x330-191x300.jpg" title="jaroslaw-mikolajewski-rzymska-komedia-2011-11-03-530x577-Resizer-518x330" width="191" /></a></p>
<p style="text-align: justify; ">Wiele, wiele lat temu m&oacute;j Przyjaciel od &nbsp;niemal zawsze, czyli Olek Halak, &quot;Kaziem&quot; zwany, z okazji kt&oacute;rychś &nbsp;tam moich urodzin (choć nie budzących grozy, jak te zbliżające się) podarował mi &quot;Od Łomnicy do Mont Blanc&quot; ze znakomitej serii &quot;W skałach i lodach świata&quot;. Dedykacja była w&oacute;wczas następująca: <em>W pierwszą rocznicę wsp&oacute;lnego przejścia zimowego Masywu Bielańskiego dla najlepszej polskiej asekurantki. Olek.</em> I dalej stosowna data.</p>
<p><span id="more-3580"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Długą drogę oboje przeszliśmy od tamtej pory, nie obyło się na niej bez trudnych, tragicznych wręcz wydarzeń, ale przetrwaliśmy. Czasem pierze leciało, zapadała lodowata cisza na czas jakiś, dochodziliśmy jednak do wniosku, że im wiecej ma się lat, tym bardziej trzeba pielęgnować przyjaźnie. No i pielęgnujemy. Zn&oacute;w zbliżają się moje urodziny i dziś nadeszła przesyłka od Olka z &bdquo;Rzymską Komedią&rdquo; Jarosława Mikołajewskiego.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm">Tym razem dedykacja nie jest skierowana wprost, nawiązuje do tematyki książki i została nadesłana sms-em. Jest przy tym limerykiem, kt&oacute;rych Olek tworzy ostatnio bez liku, zainspirowany zapewne przez Wisławę Szymborską.<em> Brzmi tak: W Rzymie w południe w sutannie Kąpał się biskup w fontannie A rabin m&oacute;wi do niego Posłuchaj panie kolego Ty musisz kąpać się w wannie. </em>Pozazdrościłam mu weny i sp&oacute;bowałam napisać coś, co chyba tylko przypomina limeryk: <em>M&oacute;j przyjaciel z Warszawy bardzo nie lubi kawy Bo uważa że kawa mu szkodzi Więc bierze d&#8230;w troki I jedzie na w&oacute;dkę do Łodzi</em>. Teraz czekam na odpowiedź i instrukcję, jak się tworzy prawdziwe limeryki.</p>
<p>Zaś Julia Hartwig tak napisała o książce Mikołajewskiego: <em>Czy można odnaleźć drogę do wsp&oacute;łczesnego Rzymu dzięki &raquo;Boskiej Komedii &laquo; Dantego? Jarosław Mikołajewski zaryzykował i napisał dla nas opowieść o tym wspaniałym mieście, budując ją wok&oacute;ł fragment&oacute;w &raquo;Pieśni &laquo; Dantego. Pomysł śmiały, ale nie budzący sprzeciwu. W Rzymie dzisiejszość i przeszłość wsp&oacute;łżyją i są wsp&oacute;łobecne, toteż w &raquo;Rzymskiej Komedii &laquo; bez trudu przerzucać się może autor ze świata arcydzieł Caravaggia czy Giotta do nocnego życia w elitarnych klubach na via Vittorio Veneto. Szczeg&oacute;lny charakter nadaje książce osobisty stosunek autora do tego miasta.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/11/18/miedzy-lomnica-a-rzymem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pochwała prostoty</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/11/13/pochwala-prostoty/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/11/13/pochwala-prostoty/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 11:45:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3557</guid>
		<description><![CDATA[Zn&#243;w haniebnie zaniedbałam bloga. &#34;Zakopane dla Ciebie&#34; pochłania mnie niemal całkowicie, dwie nowe książki &#160;w pisaniu &#8211; o Andrzeju Zawadzie i Zakopanem lat 40.-70. &#8211; wymagają czasu, o pomyślunku już nie wspominając. Dochodzą do tego lekcje włoskiego, dzięki kt&#243;rym przenoszę się w inny wymiar, mam nadzieję, że w ten spos&#243;b Italia staje się coraz bliższa. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify; "><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/11/BJmydlo200g_11.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3559" height="190" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/11/BJmydlo200g_11-300x190.jpg" title="BJmydlo200g_1" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify; ">Zn&oacute;w haniebnie zaniedbałam bloga. &quot;Zakopane dla Ciebie&quot; pochłania mnie niemal całkowicie, dwie nowe książki &nbsp;w pisaniu &#8211; o Andrzeju Zawadzie i Zakopanem lat 40.-70. &#8211; wymagają czasu, o pomyślunku już nie wspominając. Dochodzą do tego lekcje włoskiego, dzięki kt&oacute;rym przenoszę się w inny wymiar, mam nadzieję, że w ten spos&oacute;b Italia staje się coraz bliższa. Jest jeszcze Facebook, umożliwiający realizację szybkiego skomentowania czegoś tam, a przy tym nie wymagający nadmiaru sł&oacute;w. Czy więc blog jest mi nadal &nbsp;potrzebny? I komu jeszcze?&nbsp;</p>
<p><span id="more-3557"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Nie warto chyba się zastanawiać, tylko pisać w&oacute;wczas, gdy mam coś całkowicie własnego do powiedzenia. Tym razem chcę podzielić się z Państwem moimi doświadczeniami alergiczki. Kwitnące trawy w ogrodzie, tople, leszczyna i parę innych alergen&oacute;w obrzydzały mi każdą wiosnę, a i latem coś się zawsze przyplątało. Lekarstwa odczulajace niby pomagają, na og&oacute;ł jednak nieco człowieka przymulają. No i kosmetyki &#8211; te podstawowe jak mydła, szampony, dezodoranty po kremy, balsamy, tusze, pudry, szminki i perfumy.</p>
<p style="text-align: justify; ">Po długich poszukiwaniach, eksperymentach z produktami renomowanych firm specjalizujących się w dbaniu o sk&oacute;rę alergiczek, doszłam do następujacej konkluzji: im kosmetyk prostszy, tym lepszy (przynajmniej dla mnie).&nbsp;I tak wielkie odkrycie &#8211; mydło naturalne &quot;Biały Jeleń&quot;. Wcześniej były mydła marsylskie i &nbsp;z Aleppo, dla dzieci i dla alergik&oacute;w. Nie były złe, ale niekt&oacute;re z nich nieco za drogie w codzinnym użytkowaniu. Teraz &quot;Biały Jeleń&quot; w zwykłej kostce, w kartonowym pudełeczku i w płynie jest numerem jeden w mojej łazience.</p>
<p style="text-align: justify; ">Drugim odkryciem, zastępującym wszystkie dezodoranty, jest ałun w sztyfcie, kupowany w Mydlarni u Franciszka. Gdy wracam pamiecią do domu rodzinnego, pamiętam ałun w zielonym, plastikowym pudełeczku, stojący na p&oacute;łeczce z kosmetykami Ojca. Używał go, jeśli zaciął się przy goleniu, a mnie tamował krwawienia z rozbitych kolan czy podrapanych przez koty rąk. Takie zastosowanie ałunu było dla mnie oczywiste przez wiele lat. Dopiero problemy alergiczne zmusiły mnie do poszukiwania innych dezodorant&oacute;w niż kupowane w drogeriach (wyjatkowo wredne były te w spray&#39;u, a już o tych na bazie alkoholu nie wspominając). Przy okazji otwarcia w Zakopanem Mydlarni u Franciszka przejrzałam katalog produkt&oacute;w i trafiłam na ałun, r&oacute;żniący się formą od zapamietanego z dzieciństwa, za to bardzo skuteczny w nowej roli &#8211; bezzapachowy, działający wiele godzin i nie uczulający!</p>
<p style="text-align: justify; ">Do prostych, acz skutecznych i bezpiecznych kosmetyk&oacute;w zaliczam r&oacute;wnież krem Nivea. Był to podobno krem wynaleziony przez polskiego farmaceutę przed wojną, po wojnie produkowała go chyba poznańska Lechia. Ciekawe jak to się stało, że teraz jest sprzedawny jako produkt firmy Beiersdorf Made in Germany, choć z oddziałem w Polsce? &nbsp;Zn&oacute;w ktoś czegoś nie dopilnował, coś przegapił i zaniedbał? Czekam na pasjonującą opowieść Czytelnik&oacute;w &quot;Po Mojemu&quot;, kt&oacute;rzy przeprowadzą dziennikarskie śledztwo w tym temacie.</p>
<p>Doczekałam się! Jak zwykle niezawodny Pan Jurek Słomczyński podesłał nastepujący link:<a href="http://www.strzelecopolski.pl/nivea-cudo-alchemika-z-gliwic"> </a></p>
<p><a href="http://www.strzelecopolski.pl/nivea-cudo-alchemika-z-gliwic">www.strzelecopolski.pl/nivea-cudo-alchemika-z-gliwic</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/11/13/pochwala-prostoty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Poeta i himalaistka</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/10/17/poeta-i-himalaistka/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/10/17/poeta-i-himalaistka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Oct 2011 13:12:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ludzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3545</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Wczoraj minęły 33 lata od zdobycia przez Wandę Mount Everstu. Był to jej pierwszy ośmiotysięcznik, początek &#34;Karawany do marzeń&#34;. W ubiegłą niedzielę, 9 października Tadeusz R&#243;żewicz obchodził dziewiędziesiate urodziny. Na TVP Kultura oglądałam programy poświęcone Poecie i myślałam o Wandzie. Co polączyło wielkiego Poetę &#160;z wybitną himalaistką, opr&#243;cz Wrocławia? Po zaginięciu Wandy na Kanczendżondze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p style="margin-bottom: 0cm"><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/10/493px-Wanda_Rutkiewicz_1968.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3547" height="300" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/10/493px-Wanda_Rutkiewicz_1968-246x300.jpg" title="493px-Wanda_Rutkiewicz_1968" width="246" /></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify; ">Wczoraj minęły 33 lata od zdobycia przez Wandę Mount Everstu. Był to jej pierwszy ośmiotysięcznik, początek &quot;Karawany do marzeń&quot;. W ubiegłą niedzielę, 9 października Tadeusz R&oacute;żewicz obchodził dziewiędziesiate urodziny. Na TVP Kultura oglądałam programy poświęcone Poecie i myślałam o Wandzie. Co polączyło wielkiego Poetę &nbsp;z wybitną himalaistką, opr&oacute;cz Wrocławia? Po zaginięciu Wandy na Kanczendżondze 13 maja 1992 roku powstała &quot;Gawęda o sp&oacute;źnionej miłości&quot;. Jestem głęboko wdzięczna Tadeuszowi R&oacute;żewiczowi za pozwolenie na publikację wiersza w mojej książce &quot;Uciec jak najwyżej. Nie dokończone życie Wandy Rutkiewicz&quot;. Dzięki swym osiagnięciom moja Przyjaci&oacute;łka trafiła historii himalaizmu, dzieki &quot;Gawędzie o sp&oacute;źnionej miłości&quot; &#8211; do historii &nbsp;literatury polskiej.&nbsp;</p>
<p><span id="more-3545"></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><strong>Tadeusz R&oacute;żewicz</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><strong><em>Gawęda o sp&oacute;źnionej miłości</em></strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><strong><em>II</em></strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>Karkonosze powstały w okresie kaledońskich ruch&oacute;w g&oacute;rotw&oacute;rczych ja ujrzałem światło dzienne 9 października 1921 roku</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>skąd się wziąłem?</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>Z Radomia</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>urodzony pod znakiem Wagi</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>uformowany</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>w okresie ruch&oacute;w totalitarnych</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przeszedłem przez</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ogień powietrze wojnę</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przez lasy nad Wartą i Pilicą</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przez Krak&oacute;w Gliwice Wrocław</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przez siedem g&oacute;r i siedem rzek</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>i tak wędrując po matce ziemi</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>po pięknej błękitnej planecie</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>nad kt&oacute;rą unosi się czerwony Mars</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>i Saturn w tysiącu pierścieni</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>doszedłem do G&oacute;r Olbrzymich</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>na uliczce prowadzącej do</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>Muzeum Sportu i Turystyki</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>w Karpaczu</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>trafiłem na ślad</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ślad jej stopy</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ślad uśmiechu</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ślad jej ręki</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center; "><em>przed laty&nbsp;</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przeglądając poranną gazetę</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>dowiedziałem się</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>że kobieta z Wrocławia</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>zdobyła Mount Everest</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przy innej sposobności</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przeczytałem</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>(w &bdquo;Przekroju&quot;? &bdquo;Panoramie&quot;?)</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>kr&oacute;tki</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>wierszyk pi&oacute;ra Wandy</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>pamiętam że chciałem</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>do niej zadzwonić zapytać</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>co skłoniło Wspaniałą</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>Kryształową G&oacute;rę</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>do urodzenia myszki</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ale nie starczyło mi śmiałości</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>może dlatego że w dzieciństwie</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>zobaczyłem i zdobyłem tylko &bdquo;psią g&oacute;rkę&quot;</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>koło Radomska (25 metr&oacute;w)</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>i &bdquo;kocią g&oacute;rę&quot;</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>w sosnowym lasku</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>koło Gabrielowa</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>dopiero po jej śmierci zadałem to pytanie uśmiechnęła się i powiedziała otwierając oczy</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- a pan? panie Tadeuszu</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>dlaczego Pan pisze wiersze</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- ja? ja nie wiem</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ulicami Wrocławia</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>płynęły rwące g&oacute;rskie</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>strumienie rzeki potoki</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>w brudnym lustrze wody</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>kt&oacute;re wznosiło się i opadało</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>stały kościoły teatry domy</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ludzie na dachach</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>machali białymi niebieskimi czerwonymi płachtami</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>państwo Gucwińscy budowali arkę dla swoich zwierząt</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ratowali słonie żyrafy lwy i motyle</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>śmigłowce unosiły się</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>nad wodami</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>w parku Szczytnickim</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>w zatopionym japońskim ogrodzie</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>chwyciłem Wandę</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>za rękę</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przepraszam! a Pani dokąd</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>śpieszy &#8211; a wiedziałem już</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>że śpi snem wiecznym -</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>machnęła ręką</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>i powiedziała</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- ja? Idę na Mount Everest</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>a po drodze</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>na Matterhorn Nanga Parbat</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>Annapurnę&#8230;</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>potem wejdę jeszcze</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>na Kangczendzongę&#8230;</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- ale to bardzo wysoko</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>powiedziałem</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- tylko 8586 metr&oacute;w</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>powiedziała</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>z zagadkowym uśmiechem</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- ale Pani nie zabrała ze sobą</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ani śpiwora ani zapasu jedzenia</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>(a wiedziałem już że ona umarła)</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ani maszynki do gotowania</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>a ta płachetka</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ten kolorowy namiocik .</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>jest dobry dla dzieci</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>można go ustawić</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>w ogr&oacute;dku działkowym</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>pod jabłonką</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>koło grządki z marchewką</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>koperkiem pietruszką</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>niech Pani odpocznie</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>powiedziałem z troską</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>kto to widział! żeby chodząc o kulach</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>skakać po g&oacute;rach</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>za rękę</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przepraszam! a Pani dokąd</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>śpieszy &#8211; a wiedziałem już</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>że śpi snem wiecznym -</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>machnęła ręką i powiedziała</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- ja? Idę na Mount Everest</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>a po drodze</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>na Matterhorn Nanga Parbat</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>Annapurnę&#8230;</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>potem wejdę jeszcze</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>na Kangczendzongę&#8230;</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- ale to bardzo wysoko powiedziałem</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- tylko 8586 metr&oacute;w</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>powiedziała</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>z zagadkowym uśmiechem</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- ale Pani nie zabrała ze sobą</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ani śpiwora ani zapasu jedzenia</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>(a wiedziałem już że ona umarła)</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ani maszynki do gotowania</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>a ta płachetka</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ten kolorowy namiocik .</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>jest dobry dla dzieci</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>można go ustawić</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>w ogr&oacute;dku działkowym</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>pod jabłonką</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>koło grządki z marchewką</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>koperkiem pietruszką</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>niech Pani odpocznie</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>powiedziałem z troską</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>kto to widział! żeby chodząc o kulach</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>skakać po g&oacute;rach</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>&bdquo;korona Himalaj&oacute;w&quot; poczeka</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>na panią</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- &bdquo;potrzebne jest mi poczucie</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>zagrożenia i to takiego,</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>kt&oacute;rym mogę sterować&quot;.</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- niech pani zostawi w spokoju</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>Kangczendzongę&#8230; przecież</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>tego nawet wym&oacute;wić nie można&#8230;</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>zapiszemy panią do związku literat&oacute;w</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>urządzimy pani wiecz&oacute;r poetycki</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przy świecach przeczyta pani wierszyk</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>wyda tomik otrzyma wyr&oacute;żnienie</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>zostawi ślady stopy</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>na skale Kaliopy</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>Wanda rozejrzała się</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>po świecie i powiedziała do siebie</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>- nie stał się jeszcze dla mnie</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>towarzyszem liny&#8230; nie może zrozumieć</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>25 maja 1992 roku</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>dotarła do kraju wiadomość</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>że Wanda Rutkiewicz</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>zginęła w Himalajach</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><strong><em>III</em></strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>siedziałem w muzeum zabawek</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>w domku lalek panował ruch nakrywano do stołu ktoś grał na pianinie zegar wybijał godzinę porcelanowy kotek lizał łapę na palcach weszła Wanda</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>stanęła przy kaflowym zielonym</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>piecu</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>grzejąc skostniałe ręce</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>zapytałem szeptem</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>co ją skłoniło do powrotu</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>na naszą dolinę łez</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>i odpowiedziała mi</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>m&oacute;wiąc</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>&bdquo;czasem myślę, że wspinam się dlatego,</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>aby przekonać się,</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>jaka droga jest mi</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>nasza szara codzienność.</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>Wracając poznaję, jak smakuje</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>kubek gorącej herbaty,</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>po dniach pragnienia,</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>sen po wielu nieprzespanych nocach,</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>spotkanie z przyjaci&oacute;łmi</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>po długiej samotności</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>cisza&#8230;&quot;</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>myślałem o jej życiu i śmierci</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>i zobaczyłem jej oddech</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>kt&oacute;ry</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>połączył się z oddechami</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>żywych</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>ludzi zwierząt drzew i kwiat&oacute;w</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>zamek z lodu</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>wyparował</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>wieczne śniegi ruszyły się</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>szklana g&oacute;ra</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>spłynęła w dolinę</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>cichym strumieniem</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>do muzeum weszła kolorowa grupa dzieci i wykipiała wypełniając śmiechem i krzykiem małe uliczki mieszkania lalek i ciszę</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>wyszedłem z uśmiechem na zalaną słońcem ulicę</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>przez mgnienie oka</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>zdawało mi się że zrozumiałem</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>upływanie czasu i życia</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>że poznałem drogę</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>do wnętrza matki ziemi</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>do śmierci</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>matki matek</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>rodzaju ludzkiego</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>szliśmy wzdłuż strumienia</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>i ja wiedząc że ona już była</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>umarła</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>zawołałem do niej po imieniu</em></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; "><em>a ona idąc dalej obejrzała się i położyła palec na ustach</em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/10/17/poeta-i-himalaistka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dla kogo Zakopane? Dla Ciebie!</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/10/12/dla-kogo-zakopane-dla-ciebie/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/10/12/dla-kogo-zakopane-dla-ciebie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Oct 2011 19:07:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3529</guid>
		<description><![CDATA[Puste Krup&#243;wki to widok rzadki, ale dla niekt&#243;rych miły. Fot. Ewa Kolakowski &#34;Zesp&#243;ł portalu zakopanedlaciebie.pl za sw&#243;j priorytet uznaje promowanie ciekawych i wartościowych inicjatyw mieszkańc&#243;w Zakopanego i okolic. Zapraszamy do wsp&#243;łpracy lokalne stowarzyszenia i organizacje, artyst&#243;w i przedsiębiorc&#243;w, działaczy społecznych i osoby prywatne, mające pomysły na dalsze urozmaicanie życia kulturalnego i społecznego w Zakopanem.&#160;To od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/10/Krupowki_w_Zakopane_160344l1.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3534" height="222" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/10/Krupowki_w_Zakopane_160344l1-300x222.jpg" title="Krupowki_w_Zakopane_160344l[1]" width="300" /></a></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify; "><strong>Puste Krup&oacute;wki to widok rzadki, ale dla niekt&oacute;rych miły. Fot. Ewa Kolakowski</strong></p>
<p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify; ">&quot;Zesp&oacute;ł portalu <strong>zakopanedlaciebie.pl</strong> za sw&oacute;j priorytet uznaje promowanie ciekawych i wartościowych inicjatyw mieszkańc&oacute;w Zakopanego i okolic. Zapraszamy do wsp&oacute;łpracy lokalne stowarzyszenia i organizacje, artyst&oacute;w i przedsiębiorc&oacute;w, działaczy społecznych i osoby prywatne, mające pomysły na dalsze urozmaicanie życia kulturalnego i społecznego w Zakopanem.&nbsp;To od Państwa w dużej mierze zależy, jakie będzie Zakopane, a co za tym idzie <span style="color:#ff0000;"><strong><a href="http://zakopanedlaciebie.pl">zakopanedlaciebie.pl</a></strong></span><strong></strong>, portal dla ludzi ciekawych, tw&oacute;rczych i nieobojętnych na to, co wok&oacute;ł nas się dzieje&quot;.c</p>
<p style="margin-bottom: 0cm">&nbsp;<span id="more-3529"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Za kilka dni rusza nowy portal zakopiański, zajmujący się przede wszystkim kulturą. Deklaracja ideowa jego tw&oacute;rc&oacute;w, zamieszczona powyżej, wyraźnie też&nbsp;określa krąg odbiorc&oacute;w i wsp&oacute;łpracownik&oacute;w. Sporo jest stron poświęconych Zakopanemu, o r&oacute;żnym poziomie, najczęściej nastawionych na zamieszczanie płatnych ogłoszeń o noclegach, a przy okazji promujących atrakcje zakopiańskie. Kierunek, w jakim zmierza <strong>Zakopane dla Ciebie</strong>, wydaje się obiecujący &#8211; nowoczesna, przejrzysta &nbsp;grafika, działy, kt&oacute;rych pr&oacute;żno szukać &nbsp;w innych portalach, promowanie społecznych inicjatyw. Reklamy &#8211; owszem, ale starannie dobierane. Tw&oacute;rcy potralu deklarują, że osobiście będą sprawdzać jakość reklamowanych hoteli, restauracji, sklep&oacute;w czy usług.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">Zostałam zaproszona do wsp&oacute;lpracy z <strong>Zakopanem dla Ciebie</strong> i mam zamiar ją podjąć. Zaczynam wywiadem z Danutą Sztencel, o kt&oacute;rej już pisałam na blogu. Pani doktor, prezes Stowarzyszenia im. Mieczysława Karłowicza, zaliczyła kolejny sukces organizacyjny i artystyczny &#8211; III Międzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej &quot;Muzyka na Szczytach&quot;. Planuję kolejne wywiady z ludźmi, dla kt&oacute;rych kultura w Zakopanem jest wartością istotną. Zobaczymy, jak nam się ta wsp&oacute;łpraca ułoży. Dla mnie to kolejne doświadczenie w dziennikarstwie internetowym &#8211; po redagowaniu strony UM Zakopane, pisaniu bloga i od czasu do czasu wpis&oacute;w na Facebooku.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">Jeżeli ambitne założenia programowe <strong>Zakopanego dla Ciebie </strong>nie ulegną zmianie pod presją ekonomii, może się okazać, że hasło &quot;Prawdopodobnie najlepsza strona Zakopanego&quot; &nbsp;to nie reklama, a oczywista oczywistość (że zacytuję klasyka). Poza tym portal tworzony siłami krakowsko-warszawsko-zakopiańskimi, może stać się jednym ze skuteczniejszych element&oacute;w promocji tego, co w naszym mieście najlepsze.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">PS. Mam nadzieję, że &quot;życzliwi&quot; nie uznają tej wsp&oacute;łpracy za kolidującą z obowiazkami rzecznika Miasta Zakopane. Jak mawia m&oacute;j ulubiony poseł, będzie to &quot;wartość dodana&quot;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/10/12/dla-kogo-zakopane-dla-ciebie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

