<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ewa Matuszewska &#34;Po mojemu&#34;</title>
	<atom:link href="http://ewamatuszewska.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ewamatuszewska.pl</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 May 2012 13:53:37 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
		<item>
		<title>Tyle życia, ile pamięci</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/05/07/dokonalo-sie/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/05/07/dokonalo-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 20:21:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3775</guid>
		<description><![CDATA[&#160;Skała Himalaist&#243;w. Fot. Paweł Murzyn Po dwudziestu latach od zaginięcia Wandy Rutkiewicz na trzecim szczycie świata, Kangczendzondze, 5 maja 2012 roku na Symbolicznym Cmentarzu pod Ostervą w Tatrach Słowackich, gdzie znajdują się tablice poświęcone pamięci wspinaczy, kt&#243;rzy na zawsze pozostali w g&#243;rach, odsłonięto tablicę Jej poświęconą. Tym samym ostatecznie pożegnaliśmy Wandę. Choć na tablicy nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/05/PMU_0704-Resizer-518x330.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3784" height="191" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/05/PMU_0704-Resizer-518x330-300x191.jpg" title="PMU_0704-Resizer-518x330" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: center; "><strong><span style="text-align: justify; ">&nbsp;Skała Himalaist&oacute;w. Fot. Paweł Murzyn</span></strong></p>
<p><span style="text-align: justify; ">Po dwudziestu latach od zaginięcia Wandy Rutkiewicz na trzecim szczycie świata, Kangczendzondze, 5 maja 2012 roku na Symbolicznym Cmentarzu pod Ostervą w Tatrach Słowackich, gdzie znajdują się tablice poświęcone pamięci wspinaczy, kt&oacute;rzy na zawsze pozostali w g&oacute;rach, odsłonięto tablicę Jej poświęconą.</span></p>
<p><span id="more-3775"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Tym samym ostatecznie pożegnaliśmy Wandę. Choć na tablicy nie ma sł&oacute;w &bdquo;zginęła na Kangczendzondze&rdquo;, to &bdquo;pozostała na zawsze na Kangczendzondze&rdquo; brzmi tak samo. Patrzyłam na tablicę i przypominałam sobie lata naszej przyjaźni. Bywało r&oacute;żnie, nie zawsze miło, o czym pisałam w swoich książkach, po dwudziestu latach patrzę jednak już inaczej nawet na te sytuacje, kt&oacute;re doprowadzały do awantur między nami.</p>
<p style="text-align: justify; ">Ważna to była dla mnie przyjaźń, wiele od Wandy dostałam i do dziś w moim życiu wiele się dzieje dobrego dzięki Niej. Odsłonięcie tablicy pod Ostervą było symbolicznym powrotem Wandy w Tatry, było też spotkaniem ludzi, dla kt&oacute;rych wciąż jest postacią na trwałe wpisaną nie tylko w historię alpinizmu, ale też w pamięć i serca.</p>
<p style="text-align: justify; ">Mam ogromny dług wdzięczności wobec tych, dzięki kt&oacute;rym w tak licznym gronie spotkaliśmy się pod Osterwą. Przede wszystkim Zosia Bachleda z Zakopanego i Piotrek Kubicki z Poznania &ndash; to od nich wyszedł pomysł upamiętnienia dwudziestej rocznicy zaginięcia Wandy. Wiele miesięcy starań, działań organizacyjnych, szukania sponsor&oacute;w. I udało się &ndash; tablica została sfinansowana przez Polski Związek Alpinizmu i Fundację Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki, zaś jej projekt i wykonanie to dzieło Jarosława Boguckiego z Poznania. Koszt tablicy to jedynie cena materiału, artysta zrezygnował z honorarium. Osobne podziękowania należą się&nbsp; Maćkowi Pawlikowskiemu (TOPR) i Peterovi Sperce (<span class="st">Horsk&aacute; z&aacute;chrann&aacute; Služba</span>) za pomoc w&nbsp; przetarciu szlaku na Cintorin.</p>
<p style="text-align: justify; ">&bdquo;Dwadzieścia lat bez Wandy&rdquo; &#8211; pod takim tytułem Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie organizuje XIX Przegląd Film&oacute;w Alpinistycznych im. Wandy Rutkiewicz 11-13 maja. Zn&oacute;w spotkamy się z Wandą, posłuchamy Jej głosu, zobaczymy uśmiech, będziemy starać się zrozumieć determinację, pasję, a także wybory &#8211; dokonywane w g&oacute;rach i na nizinach. Do zobaczenia&#8230;</p>
<p style="text-align: justify; ">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/05/07/dokonalo-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>RADOSNEGO ALLELUJA!</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/04/05/radosnego-alleluja/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/04/05/radosnego-alleluja/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 05 Apr 2012 19:59:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3756</guid>
		<description><![CDATA[Baranek jest dziełem Majki Ziarko, zdjęcie &#8211; Szymona Białasa Jak co roku, zn&#243;w zabrakło mi czasu, by spokojnie usiąść, rozłożyć na stole kolorowe poczt&#243;wki z kurczaczkami, barankami, jajkami, baziami wierzbowymi i całym tym sztafażem towarzyszącym Świętom Wielkanocnym. A potem pracowicie wypisywać życzenia, oczywiście życząc wszystkim adresatom wszystkiego najlepszego. Ta sama sytuacja powtarza się od paru [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/04/DSC05651.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3757" height="199" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/04/DSC05651-300x199.jpg" title="SONY DSC" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: center; "><strong>Baranek jest dziełem Majki Ziarko, zdjęcie &#8211; Szymona Białasa</strong></p>
<p>Jak co roku, zn&oacute;w zabrakło mi czasu, by spokojnie usiąść, rozłożyć na stole kolorowe poczt&oacute;wki z kurczaczkami, barankami, jajkami, baziami wierzbowymi i całym tym sztafażem towarzyszącym Świętom Wielkanocnym. A potem pracowicie wypisywać życzenia, oczywiście życząc wszystkim adresatom wszystkiego najlepszego.</p>
<p><span id="more-3756"></span></p>
<p>Ta sama sytuacja powtarza się od paru lat przy okazji Świat Bożego Narodzenia. Prawdę powiedziawszy, sama też otrzymuje coraz mniej kartek świątecznych, za to sms-y z rymowankami nie najwyższego lotu wypełniają pocztę obu moich telefon&oacute;w. Z wyrzutami sumienia myślę o Poczcie Polskiej, kt&oacute;ra przez takich jak ja powoli bankrutuje. A przecież pięknych poczt&oacute;wek jest coraz więcej, trudno się im oprzeć, więc kupuję i obiecuję sobie, że życzenia na Boże Narodzenie zacznę pisać zaraz po Wszystkich Świętych, na Wielkanoc zaś od Tłustego Czwartku.</p>
<p>Jak to bywa z przyrzeczeniami, nie dotrzymuję ich i zn&oacute;w gnębią mnie wyrzuty sumienia.&nbsp;Pocieszam się, że ważniejsze jest to, że myślę o moich Przyjaciołach nie tylko przy okazji świąt i zawsze życzę im jak najlepiej. Tak więc niech pamiętają &nbsp;o tym wszyscy Ci, kt&oacute;rzy zn&oacute;w nie dostali ode mnie życzeń świątecznych. Mam Was w sercu, mam Was w pamięci i nic tego nie zmieni. Radosnego Alleluja, moi Kochani!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/04/05/radosnego-alleluja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szkoda gadać&#8230;</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/03/01/szkoda-gadac/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/03/01/szkoda-gadac/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2012 22:13:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3738</guid>
		<description><![CDATA[&#160;Nowowybrana Rada Miasta Zakopane 30 listopada 2010. &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; Fot. Podhalański Serwis Informacyjny WATRA XXIII Sesja Rady Miasta Zakopane pierwszą odsłonę miała w czwartek 23 lutego, została przerwana z powodu pogrzebu legendarnego kuriera tatrzańskiego i wybitnego sportowca J&#243;zefa Uznańskiego. Radni i władze miasta chcieli Mu oddać ostatni hołd i tę deczyzję [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/03/27982.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3743" height="199" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/03/27982-300x199.jpg" title="2798" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: center; "><strong>&nbsp;Nowowybrana Rada Miasta Zakopane 30 listopada 2010. &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; Fot. Podhalański Serwis Informacyjny WATRA</strong></p>
<p>XXIII Sesja Rady Miasta Zakopane pierwszą odsłonę miała w czwartek 23 lutego, została przerwana z powodu pogrzebu legendarnego kuriera tatrzańskiego i wybitnego sportowca J&oacute;zefa Uznańskiego. Radni i władze miasta chcieli Mu oddać ostatni hołd i tę deczyzję należy w pełni &nbsp;uszanować. Jednak to, co miało nastąpić &nbsp;dziś, 1 marca, czyli hipotetyczne dokończenie sesji, przekształciło się w kpinę z demokracji, samorządności, a przede wszystkim z obywateli Zakopanego. Nie chcę tego dłużej komentować, odsyłam Państwa do relacji <a href="http://www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod=news&amp;strona=1&amp;id=14868" target="_blank"><strong>Tygodnika Podhalańskiego</strong></a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/03/01/szkoda-gadac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy przyjdzie wiosna w tym roku?</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/23/czy-przyjdzie-wiosna-w-tym-roku/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/23/czy-przyjdzie-wiosna-w-tym-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Feb 2012 20:05:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3730</guid>
		<description><![CDATA[Zeszłoroczne krokusy na Bachledzkim Wierchu. Fot. Wojciech Skarbek-Wojczyński Dwudziestostopniowy mr&#243;z zaledwie kilka dni temu, dziś odwilż na całego. W Tatrach wiatr halny unieruchomił kolejkę na Kasprowy Wierch, a dyskusja na temat prywatyzacji tejże przybiera w Zakopanem coraz ostrzejsze formy. Konflikt na tym tle między władzami miasta a radnymi opozycyjnymi (mającymi większość w radzie miasta) nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/02/SDC10120-Resizer-518x330.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3731" height="191" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/02/SDC10120-Resizer-518x330-300x191.jpg" title="SDC10120-Resizer-518x330" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: center; "><strong>Zeszłoroczne krokusy na Bachledzkim Wierchu. Fot. Wojciech Skarbek-Wojczyński</strong></p>
<p style="text-align: justify; ">Dwudziestostopniowy mr&oacute;z zaledwie kilka dni temu, dziś odwilż na całego. W Tatrach wiatr halny unieruchomił kolejkę na Kasprowy Wierch, a dyskusja na temat prywatyzacji tejże przybiera w Zakopanem coraz ostrzejsze formy. Konflikt na tym tle między władzami miasta a radnymi opozycyjnymi (mającymi większość w radzie miasta) nie wr&oacute;ży niczego dobrego.</p>
<p><span id="more-3730"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Zakopiańczycy chcieliby zostawić tę historyczną i strategiczną dla Zakopanego inwestycję w polskich&nbsp;rękach, a tu już prężą się do skoku na nasze narodowe dobro Słowacy. Jakby im było mało wyciągł&oacute;w, hoteli, park&oacute;w wodnych i tym podobnych turystycznych atrakcji, przyciągających r&oacute;wnież Polak&oacute;w. Przez jakiś czas dyskusja &quot;kolejkowa&quot; toczyła się w r&oacute;żnych stacjach telewizyjnych, gdzie wypowiadali się nie tylko mieszkańcy Podhala, ale też turyści. Ci ostatni nie mieli na og&oacute;ł sentyment&oacute;w &#8211; nie ma znaczenia, do kogo kolejka należy, ważne jest tylko to, by była sprawna, nowoczesna i bezpieczna.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">Takich temat&oacute;w trudnych, właściwie nie do rozwiązania, jest w Zakopanem o wiele więcej. Po dzisiejszej sesji wydaje się, że pat osiągnął rozmiary na skalę Himalaj&oacute;w. Ktoś w końcu musi się &quot;osotać&quot;, bo inaczej kolejne lata będą dla Zakopanego stracone. Zima zmęczyła nas wszystkich, tęsknota za ciepłem, zielenią i długimi dniami mnie przynajmniej wprawiła w stan lekkiej, choć dokuczliwej hibernacji. Postanowiłam więc wyrwać się z tych niebezpiecznych miazmat&oacute;w &#8211; czekam cierpliwie na wiosnę i przestaję się frustrować tym, na co nie mam wpływu. W sobotę koncert Brodskiego i Olejniczaka, nowa płyta Rafała Blechacza czeka na wieczorne przesłuchanie przy winie i świecach, no i parę zaległych lektur przypomina o sobie. Może uda się przeczekać zawirowania&#8230;</p>
<p style="text-align: justify; ">PS. Dobrze, że tak blisko, niemal za domem, jest Bachledzki Wierch!</p>
<p style="text-align: justify; ">&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/23/czy-przyjdzie-wiosna-w-tym-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>17 lutego obchodziliśmy Dzień Kota!</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/19/17-lutego-obchodzilismy-dzien-kota/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/19/17-lutego-obchodzilismy-dzien-kota/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 17:17:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3703</guid>
		<description><![CDATA[Fox (niewątpliwy Pies) i Puma (Kot całą gębą). Fot. Wojciech Skarbek-Wojczyński Nie znalazłam w internecie informacji na temat Dnia Psa, choć Psom też się z pewnością taki dzień należy. Być może niezby starnnie szukałam, przejęta zabiegiem Pumy, kt&#243;ry ona zdecydowanie lepiej zniosła niż my. Niestety, Puma jest Kotką ceniącą wolność nade wszystko, więc zachodziła obawa, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/02/SDC10165-Resizer-518x330.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3706" height="191" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/02/SDC10165-Resizer-518x330-300x191.jpg" title="SDC10165-Resizer-518x330" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: center; "><strong>Fox (niewątpliwy Pies) i Puma (Kot całą gębą). Fot. Wojciech Skarbek-Wojczyński</strong></p>
<p style="text-align: justify; ">Nie znalazłam w internecie informacji na temat Dnia Psa, choć Psom też się z pewnością taki dzień należy. Być może niezby starnnie szukałam, przejęta zabiegiem Pumy, kt&oacute;ry ona zdecydowanie lepiej zniosła niż my.</p>
<p><span id="more-3703"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Niestety, Puma jest Kotką ceniącą wolność nade wszystko, więc zachodziła obawa, że jej nocne rajdy skończą się przych&oacute;wkiem. Trzeba więc było podjąć trudną decyzję &#8211; sterylizacja czy środki hormonalne? Po długich konsultacjach z lekarzami weterynarii i właścicielami kotek, wybraliśmy rozwiązanie jedynie możliwe. Patrząc na traktowanie zwierząt w Polsce, a na Podhalu zwłaszcza, &nbsp;doszliśmy do wniosku, że nie możemy dopuścić do pojawiania się na świecie kolejnych &nbsp;kociąt, kt&oacute;rych nikt by nie chciał wziąć.</p>
<p style="text-align: justify; ">Tak więc zafundowaliśmy naszej Pumie Dzień Kota specyficzny bardzo, ale jeśli dzięki temu przestanie znikać na całe noce i nie przyniesie nam potomstwa, było to jednak konieczne. Nie wiem, kto to powiedział, że nie należy mnożyć byt&oacute;w ponad konieczność, ale miał dwustuprocentowa rację, przynajmniej w odniesieniu do kot&oacute;w.Teraz tylko trzeba dbać o dietę Pumy, by nie stała się zwalistym klocem. Ale o to zadba też Fox, nieustannie w ruchu, goniący wiatr, ptaki i wszystko, co się rusza na niebiei ziemi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/19/17-lutego-obchodzilismy-dzien-kota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>69. urodziny Wandy</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/04/69-urodziny-wandy/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/04/69-urodziny-wandy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Feb 2012 20:53:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3689</guid>
		<description><![CDATA[&#160; O tym, co mieściło się pomiędzy 4 lutego 1943 roku a 13 maja 1992, powstało kilkadziesiat artykuł&#243;w, kilka książek (r&#243;wnież moich) i film&#243;w dokumentalnych. Żaden z filmowc&#243;w nie zmierzył się &#160;z fabularnym filmem o Wandzie Rutkiewicz, choć jej życie to niemal gotowy materał na scenariusz. Piękna i silna kobieta, zdobywająca piękne i niebezpieczne szczyty. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left; ">&nbsp;</p>
<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/02/Wanda.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3690" height="197" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/02/Wanda-300x197.jpg" style="text-align: left; " title="Wanda" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify; ">O tym, co mieściło się pomiędzy 4 lutego 1943 roku a 13 maja 1992, powstało kilkadziesiat artykuł&oacute;w, kilka książek (r&oacute;wnież moich) i film&oacute;w dokumentalnych. Żaden z filmowc&oacute;w nie zmierzył się &nbsp;z fabularnym filmem o Wandzie Rutkiewicz, choć jej życie to niemal gotowy materał na scenariusz.</p>
<p><span id="more-3689"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Piękna i silna kobieta, zdobywająca piękne i niebezpieczne szczyty. Podziwiana i zaszczuwana, otoczona ludźmi, ale spedzająca samotnie święta Bożego Narodzenia i swoje urodziny (jeśli akurat była w kraju). Nie potrafię wyobrazić sobie, jak żyłaby teraz, choć nie myślę, że odeszła w odpowiednim momencie, nie doczekawszy czas&oacute;w, kiedy g&oacute;ry stały się miejscem zmagań o medialną sławę. W dniu jej urodzin&nbsp;nasuwa mi się&nbsp;sporo niewesołych refleksji, może dlatego, że i mnie lat przybywa. A Wanda pozostaje wciąż taka sama &#8211; marząca o Koronie Himalaj&oacute;w, nie poddająca się słabości, choć coraz słabsza. Wspinająca się na szczyty wyższe niż Himalaje&#8230;</p>
<p style="text-align: justify; "><strong>Zobacz też:&nbsp;<a href="http://test.zakopanedlaciebie.pl/pl/aktualnosci/wspomnienie-o-wandzie-rutkiewicz.html" target="_blank">Zakopane dla Ciebie</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/02/04/69-urodziny-wandy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hipnotyzująca tęcza dźwięków</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/01/30/hipnotyzujaca-tecza-dzwiekow/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/01/30/hipnotyzujaca-tecza-dzwiekow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 11:23:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3672</guid>
		<description><![CDATA[MANASUNA to muzyczne spotkanie dźwiękowych świat&#243;w: wsp&#243;łczesnej muzyki elektronicznej, etnicznej oraz klasycznej. Niecodzienna wrażliwość muzyk&#243;w i otwartość na poszukiwanie nowych horyzont&#243;w muzycznych doprowadziły do stworzenia zespołu o szerokim spectrum brzmień i możliwości interpretacji. Wykorzystywane przez Manasuna (Monsun) instrumenty, m.in.: indyjski sitar i taus, indyjski i perski santur, turecki saz, austarlijskie didgeridoo, wiolonczela, skrzypce, bębny i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/01/eqm_bb_popup.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3679" height="224" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2012/01/eqm_bb_popup-300x224.jpg" title="eqm_bb_popup" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">MANASUNA to muzyczne spotkanie dźwiękowych świat&oacute;w: wsp&oacute;łczesnej muzyki elektronicznej, etnicznej oraz klasycznej. Niecodzienna wrażliwość muzyk&oacute;w i otwartość na poszukiwanie nowych horyzont&oacute;w muzycznych doprowadziły do stworzenia zespołu o szerokim spectrum brzmień i możliwości interpretacji. Wykorzystywane przez Manasuna (Monsun) instrumenty, m.in.: indyjski sitar i taus, indyjski i perski santur, turecki saz, austarlijskie didgeridoo, wiolonczela, skrzypce, bębny i flety z r&oacute;żnych stron świata oraz nowoczesna elektronika, nadają kompozycjom unikalnego brzmienia i klimatu z bajecznego, nieodkrytego świata, tworząc hipnotyzującą tęczę dźwięk&oacute;w. <strong><a href="http://soundcloud.com/manasuna/manasuna-demo-song" target="_blank"><span style="color:#0000cd;">Posłuchajmy więc hipnotyzującej tęczy dźwięk&oacute;w&#8230;</span></a></strong></p>
<p><span id="more-3672"></span></p>
<p>Muzycy: Rafał Gładysz &#8211; instrumenty elektroniczne, futujara, kaval, Szymon Pawlas &#8211; wiolonczela, Karol Kempny &#8211; szkrzypce, Paweł Podsiadło &#8211; śpiew gardłowy, tabla, didgeridoo, beatbox, kaoss pad, Grzegorz Sur&oacute;wka &#8211; wavedrum,&nbsp; bęben ramowy, misy tybetańskie, djembe, darbuka i&nbsp; Tomasz Podg&oacute;rski &#8211; sitar, taus, santur, saz, tar, kanun, oud, rabab, rewap, gitara, sampling.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong><a href="http://ewamatuszewska.pl/www.manasuna.com/" target="_blank"><span style="color:#000080;">www.manasuna.com</span></a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2012/01/30/hipnotyzujaca-tecza-dzwiekow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>31 grudnia 2011 roku</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/31/31-grudnia-2011-roku/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/31/31-grudnia-2011-roku/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 20:34:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3654</guid>
		<description><![CDATA[&#160; ZBYSZKOWI Od nadziei i strachu uwolnieni, dziekujmy bogom, jacykolwiek &#160;i gdziekolwiek są, kr&#243;tką modlitwą dziekczynną za to, że żadne życie nie trwa wiecznie, że umarli nie wstają z grob&#243;w i że nawet najbardziej znużona rzeka dociera w końcu do morza. (John Donne) Dotarłeś dziś do swojego Morza, Braciszku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/krajobrazy.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3655" height="300" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/krajobrazy-300x300.jpg" title="krajobrazy" width="300" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-size:14px;"><strong>ZBYSZKOWI</strong></span></p>
<p><span style="font-size:14px;"><strong><em>Od nadziei i strachu uwolnieni, dziekujmy bogom, jacykolwiek &nbsp;i gdziekolwiek są, kr&oacute;tką modlitwą dziekczynną za to, że żadne życie nie trwa wiecznie, że umarli nie wstają z grob&oacute;w i że nawet najbardziej znużona rzeka dociera w końcu do morza. </em></strong></span></p>
<p><span style="font-size:14px;"><strong>(John Donne)</strong></span></p>
<p><span style="font-size:14px;"><strong>Dotarłeś dziś do swojego Morza, Braciszku.</strong></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/31/31-grudnia-2011-roku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Radości, miłości i nadziei!</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/24/radosci-milosci-i-nadziei/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/24/radosci-milosci-i-nadziei/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Dec 2011 10:48:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3635</guid>
		<description><![CDATA[W szufladzie stołu pełniacego rolę biurka spoczywają niezapisane kartki świąteczne, choć niekt&#243;re zaadresowane do rodziny, przyjaci&#243;ł, bliskich mi ludzi, od kilku lat czekajace na m&#243;j czas wolny,.Ciągły wyrzut sumienia, że zn&#243;w zabrakło mi czasu i determinacji, by je wypełnić serdeczną treścią i wysłać gdzie należy. Mam nadzieję, że ci wszyscy, kt&#243;rych mam w sercu i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center; "><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_0404-1-Resizer-518x330.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3643" height="191" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/IMG_0404-1-Resizer-518x330-300x191.jpg" title="IMG_0404 (1)-Resizer-518x330" width="300" /></a></p>
<p><span style="text-align: justify; ">W szufladzie stołu pełniacego rolę biurka spoczywają niezapisane kartki świąteczne, choć niekt&oacute;re zaadresowane do rodziny, przyjaci&oacute;ł, bliskich mi ludzi, od kilku lat czekajace na m&oacute;j czas wolny,.Ciągły wyrzut sumienia, że zn&oacute;w zabrakło mi czasu i determinacji, by je wypełnić serdeczną treścią i wysłać gdzie należy. Mam nadzieję, że ci wszyscy, kt&oacute;rych mam w sercu i pamięci, wiedzą doskonale, że zawsze, niezależnie od świąt wszelakich, życzę im <strong>w s z y s t k i e g o</strong>.</span></p>
<p><span id="more-3635"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">Prawdę powiedziawszy, wyrzuty sumienia mam nieco mniej dokuczliwe, odkąd rozpowszechniło się wysyłanie kartek światecznych instytucjonalnych, pocztą prawdziwą i elektroniczną. Jakoś nie budzi mojej aprobaty ten nowoczesny spos&oacute;b komunikowania się w tradycyjne święta. Wolę porozmawiać, choćby przez telefon, podać rekę, przytulić i ucałować (choć nie w te święta, zapowiadające się pod znakiem przeziębienia, kataru i kichania).</p>
<p style="text-align: justify; ">Pozwolę więc sobie piękne, serdeczne życzenia zdrowych, spokojnych i prawdziwie rodzinnych ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA przekazać za pośrednictwem <strong>Po mojemu</strong> wszystkim Czytelnikom, Przyjaciołom, a także Krewnym i Znajomym Kr&oacute;lika!&nbsp;Radujmy się Dobrą Nowiną! A mnie, kochani, życzcie czasu, spokoju i ciszy!</p>
<p style="text-align: justify; ">PS. Aniołek przyfrunął od Mirka Antosa&ndash; dzięki kt&oacute;remu mogło&nbsp;powstać <a href="http://zakopanedlaciebie.pl/" target="_blank"><strong>Zakopane dla Ciebie</strong></a>,&nbsp;dajace mi tak wiele radości i satysfakcj.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/24/radosci-milosci-i-nadziei/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dziwne, ale miłe urodziny</title>
		<link>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/12/dziwne-ale-mile-urodziny/</link>
		<comments>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/12/dziwne-ale-mile-urodziny/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 23:56:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ewa</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ewamatuszewska.pl/?p=3619</guid>
		<description><![CDATA[&#160; &#34;Koliba&#34; 25 listopada 2011. Fot. Piotr Kyc Zn&#243;w wyjatkowo długa przerwa w pisaniu blogowym. Wszystkie siły intelektualne i zarywane noce nadal idą na konto &#34;Zakopanego dla Ciebie&#34;. Jednak muszę dopełnić obowiązku kronikarskiego i odnotować kolejne nietypowe urodziny (po tych sprzed trzech lat w Turynie). Ten bukiet, kt&#243;rym triumfalnie wymachuję, to nie dla mnie &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center; "><a href="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/382153_316309388382367_100000099264153_1302171_350420427_n.jpg"><img alt="" class="aligncenter size-medium wp-image-3620" height="198" src="http://ewamatuszewska.pl/wp-content/uploads/2011/12/382153_316309388382367_100000099264153_1302171_350420427_n-300x198.jpg" title="382153_316309388382367_100000099264153_1302171_350420427_n" width="300" /></a></p>
<p style="text-align: center; ">&quot;Koliba&quot; 25 listopada 2011. Fot. Piotr Kyc</p>
<p style="text-align: justify; ">Zn&oacute;w wyjatkowo długa przerwa w pisaniu blogowym. Wszystkie siły intelektualne i zarywane noce nadal idą na konto &quot;Zakopanego dla Ciebie&quot;. Jednak muszę dopełnić obowiązku kronikarskiego i odnotować kolejne nietypowe urodziny (po tych sprzed trzech lat w Turynie). Ten bukiet, kt&oacute;rym triumfalnie wymachuję, to nie dla mnie &#8211; za chwilę wręczę go Maćkowi Pinkwartowi, autorowi tekstu do albumu &quot;Przedwojenne Tatry. Zakopane i Podhale&quot;, bardzo staranne wydanego przez Wydawnictwo RM, a kt&oacute;rego promocja miała miejsce w &quot;Kolibie&quot; akurat w moje urodziny.</p>
<p><span id="more-3619"></span></p>
<p style="text-align: justify; ">&quot;Koliba&quot; była wypełniona po brzegi, więc mogę uznać, że dzięki Maćkowi urodziny miałam udane, choć tylko parę os&oacute;b o nich wiedziało. Nie warto rozwodzić się nad czasem, kt&oacute;rego coraz mniej i nie należy go marnować (na marnych ludzi, głupie sprawy i wszelkiego rodzaju podłostki). Jednak zawsze w okolicach urodzin przypominam sobie opowiadnie Ray&#39;a Bradburry&#39;ego ze zbioru opowiadań &quot;Mniszkowe wino&quot;. Historia piękna w swym smutku, choć z iskierką nadziei. Akcja dzieje sie w latach 30. XX wieku. Ot&oacute;ż młody dziennikarz zamieszkał w niewielkiej mieścinie w kt&oacute;rymś z południowych stan&oacute;w USA. Kt&oacute;regoś dnia w miejscowej gazecie przeczytał ogłoszenie o jakiejś imprezie, w kt&oacute;rej miała uczestniczyć panna jakaś tam (nie pamietam dokładnie szczeg&oacute;ł&oacute;w, ale chodzi mi przede wszystkim o nastr&oacute;j tego opowiadania). Na zdjęciu zobaczył piekną, młodą dziewczynę i z miejsca zakochał się w niej. Zdobył jej adres, telefon chyba też i za wszelką cenę chciał się z nią spotkać. Długo nie wyrażała zgody, aż w końcu doszło do spotkania.</p>
<p style="text-align: justify; ">W ogrodzie, przy&nbsp;stoliku&nbsp;nakrytym &nbsp;do popołudniowej herbaty siedziała siwiutka staruszeczka ze śladami oszałamiającej urody. To była dziewczyna ze zdjęcia, kilkadziesiąt lat starsza. Okazało się, że &nbsp;redakcja zawsze zamieszcza to zdjęcie, jeśli tylko jest okazja do napisania o pani X. &nbsp;I ona, i redaktorzy gazety traktowali to jak niewinny żart, przecież w miasteczku wszyscy wiedzą, jak teraz wyglada. Poczatkowa konfuzja młodego człowieka zamieniała się powoli w fascynację tą niezwykła kobietą, z kt&oacute;ra rozmawiało mu się tak dobrze, jak z żadną r&oacute;wieśniczką. Patrzył na starą kobietę, a w sercu miał jej obraz sprzed lat. Nie m&oacute;gł uwolnić się od tej absurdalnej miłości, tym bardziej, że spotykając się nadal z panią X coraz bardziej cierpiał z powodu rozminięcia się ich w czasie.&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">Łączyło ich tak wiele, na wiele spraw patrzyli tak samo, lubili nawet ten sam rodzaj lod&oacute;w, kt&oacute;re mało kto lubi &#8211; cytrynowe. Pani X czuła, że zbliża się jej kres, wiedziała że po jej śmierci młody człowiek będzie cierpiał w dw&oacute;jnas&oacute;b. Kt&oacute;regoś popołudnia opowiedziała, jak się czuje, gdy rano patrząc w lustro widzi pomarszczonego, starego smoka (jaszczura?), kt&oacute;ry pożarł śnieżnobiałego łabedzia. Ale w tej strasznej skorupie łabędź jest i przyjdzie pora, kiedy się od niej uwolni. I obydwoje wiedzieli, jaką cenę trzeba będzie zapłacić za wolność łabędzia.&nbsp;Opowiedziała mu też, że za jakis czas, kiedy już &nbsp;przestanie za nią tęsknić i pogodzi się z jej odejściem, spotka młodą, r&oacute;wnie piekną jak ona kiedyś dziewczynę, zamawiającą w kawiarni lody cytrynowe&#8230;</p>
<p style="text-align: justify; ">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; ">&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/12/12/dziwne-ale-mile-urodziny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

